21-letni pomocnik Ruchu Chorzów, Hubert Kotus doznał ciężkiej kontuzji, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy. Wychowanek Orła Trzcińsko Zdrój ma zerwane więzadła krzyżowe oraz ponadrywane mięśnie wokół kolana.
Kotus jest zawodnikiem Ruchu na początku 2011 roku. Najpierw, przez półtora sezonu rozegrał 29 spotkań i strzelił 5 bramek w Młodej Ekstraklasie. Zaowocowało to włączeniem do kadry pierwszej drużyny, ale nie przyniosło mu debiutu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jesienią "Cesc" zaliczył tylko 5 występów w Młodym Ruchu i zimą został wypożyczony do pierwszoligowej Warty Poznań, gdzie miał zbierać doświadczenie w seniorskiej piłce. Jego rozwój zahamowała jednak przedłużająca się kontuzja, przez którą zadebiutował w barwach "Zielonych" dopiero w pierwszej połowie maja.
- Kontuzja wracała z powodu mojej nadgorliwości. Gdy tylko poczułem się lepiej, chciałem jak najszybciej wejść w trening. Nie zdawałem sobie sprawy że to dość poważna kontuzja, bo nigdy takowych nie miałem - powiedział nam wówczas ambitny zawodnik, który do zdrowia wrócił nie w Poznaniu, a w Chorzowie. - Pan Włodzimierz Duś - to jemu zawdzięczam w największym stopniu to, że zagrałem kwadrans z Flotą - opowiadał.
Epizod w Warcie zakończył się na trzech występach. Przed startem obecnego sezonu Kotus był testowany przez kilka klubów (Garbarnię Kraków, Siarkę Tarnobrzeg i Flotę Świnoujście), ale ostatecznie został na Cichej i starał się odbudować formę w zespole rezerw. Pod okiem trenera Karola Michalskiego, a następnie Tomasza Fornalika rozegrał 16 meczów, w których zdobył dwa gole. Wydawało się, że wszystko idzie do przodu i zawodnik wraca na właściwe tory, ale niestety, spełnił się najgorszy scenariusz z możliwych: zerwane więzadła krzyżowe oraz ponadrywane mięśnie wokół kolana.
- Problem z kolanem był obecny już od wypożyczenia do Warty. W każdym meczu grałem na środkach przeciwbólowych, nie zostałem do końca wyleczony i dlatego teraz jestem tu gdzie jestem, a nie tam gdzie chociażby byłem - wzdycha Hubert Kotus, który 22 maja przejdzie operację artroskopii kolana oraz rekonstrukcji więzadeł krzyżowych.
Piłkarzowi Ruchu życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia!
źródło: Niebiescy.pl