W najbliższy weekend zostanie rozegrana 8. kolejka Orange Ekstraklasy. Ruch pojedzie na Bułgarską, aby zmierzyć się z tamtejszym Lechem i przywieźć do Chorzowa trzy punkty.
Sobotni mecz będzie 79. potyczką między obiema drużynami w historii. Bilans to 38 wygranych "Niebieskich", 24 "Kolejorza", a w 16 oba zespoły dzieliły się punktami, tak jak w ostatnim do tej pory spotkaniu na linii Poznań - Chorzów, czyli 3. maja 2003 roku, kiedy padł rezultat 0:0.
W jakiej dyspozycji są zespoły Lecha i Ruchu? Oba tydzień temu w ligowych meczach zgodnie podzieliły się punktami w przeciwnikami. "Niebiescy" zremisowali z Mistrzem Polski z Lubina (2:2), natomiast Wielkopolanie podzielili się punktami z GKS-em Bełchatów (1:1). Mecz miał być hitem kolejki, jednak jak mawiają polscy politycy, zamiast bomby był podmoknięty kapiszon...
Pięciokrotni Mistrzowie Polski nie uniknęli w ostatnim oknie transferowym sporych zmian. Kadrę na sezon 2007/08 zasilili: Emilian Dolha (Wisła Kraków), Hernan Rengifo Trigoso (CD Universidad San Martin), Dawid Florian (Sandencja Nowy Sącz) i Marcin Dymkowski (Odra Wodzisław Śląski). Z drużyny odeszli natomiast Jacek Dembiński (koniec kariery), Arkadiusz Bąk (szuka klubu), Zbigniew Zakrzewski (FC Sion), Kristiyan Dobrew (powrót do Lokomotivu Sofia), Marcin Sobczak (powrót do Gwarka Zabrze) oraz Marcin Drzymont (powrót do Korony Kielce).
Zapewne niejeden sympatyk Ruchu zastanawia się, jak w sobotę zagrają jego ulubieńcy. Rąbka tajemnicy uchyla nam Grzegorz Baran: - Myślę, że zagramy podobnie jak z Zagłębiem Lubin. Na pewno nie będziemy bronić się kurczowo. Przy takiej publiczności jak w Poznaniu na pewno będzie grało się trudno, trzeba uważać, aby nie stracić gola na początku spotkania. Ale z pewnością nie ma mowy o murowaniu bramki.
Na kogo szczególną uwagę muszą zwrócić chorzowianie? Z pewnością na zawsze nieobliczalnego Piotra Reissa, znajdującego się w wysokiej formie Marcina Zająca, czy ocierającego się o reprezentację Polski Rafała Murawskiego. Jak wiadomo, "Kolejorz" zdecydowanie lepszy jest w ataku niż w defensywie. Szczególnie, że kontuzje wykluczyły z gry Bartosza Bosackiego, Macieja Scherfchena, Zlatko Tanevskiego, Grzegorza Wojtkowiaka czy Marcina Dymkowskiego!
Dwójkę stoperów mają tworzyć niedoświadczeni Dawid Kucharski i Tomasz Midzierski, który w poznańskiej jedenastce wystąpił do tej pory tylko raz! Tak więc "Niebiescy" mogą okazać się lepsi przede wszystkim dzięki boiskowemu sprytowi i doświadczeniu napastników Remigiusza Jezierskiego i Martina Fabusza. Jeśli okaże się, że "Topkannonier" jest na fali, Krzysztof Kotorowski może mieć spore kłopoty.
Mniej zmartwień ma szkoleniowiec chorzowian, Duszan Radolsky. Pod znakiem zapytania stał jedynie występ kapitana drużyny, Wojciecha Grzyba, który skręcił kostkę w meczu z Zagłębiem. Doszedł jednak już do zdrowia i będzie mógł wystąpić przeciwko podopiecznym Franciszka Smudy. Nikt nie pauzuje za nadmierna ilość żółtych kartek.
Czy można spodziewać się, że trener Radolsky zaskoczy desygnując do gry od pierwszych minut dotychczasowych rezerwowych? - Ciężko powiedzieć, decyzja oczywiście należy do trenera - mówi popularny "Owca". - Chyba niespodzianek nie będzie, aczkolwiek to moje prywatne zdanie i wszystko zależy od szkoleniowca - dodaje.
Początek meczu zaplanowany jest na godzinę 18:15. Transmisję na żywo przeprowadzi stacja Canal+. Rozjemcą pojedynku będzie sędzia Marcin Wróbel z Warszawy.
Przypominamy, że organizowany jest specjalny wyjazd kibiców Ruchu do Poznania. Te osoby, które nie zdołały nabyć biletu do czwartku, mogą kupić go w pociągu. Cena - 50 złotych. Zbiórka na wyjazd odbędzie się w sobotę o godz. 10:00 na dworcu PKP w Chorzowie Batorym.
Przypuszczalne składy:
Lech: Kotorowski - Kikut, Kucharski, Midzierski, Djurdjević - Zając, Murawski, Quinteros, Wilk - Rengifo, Reiss.
Ruch: Mioduszewski - Golem, Klaczka, Adamski, Osiński - Grzyb, Pulkowski, Baran, Balaz - Jezierski, Fabusz.
źródło: własne
fot. Marcin Miler