Nie tylko kibice chcą porozumienia z Ekstraklasą S.A. w sprawie karania klubów za odpalanie rac. Protest fanów popierają sami piłkarze. - Nie wiem, dlaczego sympatycy nie mogą palić rac. Jeśli nie zagrażają one życiu człowieka to sprawiają, że widowisko jest atrakcyjniejsze - mówi Tomasz Sokołowski, zawodnik Ruchu.
Zdanie popularnego "Sokoła" podziela Maciej Iwański. - Kibice mają całkowitą rację w swoim proteście. Przestali wszczynać burdy na stadionach, przestali się bić. Robią bardzo fajną atmosferę. Przecież te mecze są dla nich i powinni się bawić tak jak oni chcą - stwierdza pomocnik Zagłębia Lubin.
Piłkarze starają się nie zwracać uwagi na wychodzących ze stadionu w trakcie meczu kibiców. - Gdybyśmy to robili, bylibyśmy jeszcze bardziej zdekoncentrowani. Chcemy, aby ten problem był jak najszybciej rozwiązany. Trzeba usiąść i porozmawiać - proponuje z kolei Ariel Jakubowski.
Fani Ruchu opuszczeniem trybun protestowali również przeciw zbyt wysokim cenom biletów, które mają znaczy wpływ na frekwencję. Dość powiedzieć, że na pierwszoligowy mecz z Mistrzem Polski przyszło mniej ludzi niż na drugoligowe pojedynki z ŁKS-em Łomża czy Unią Janikowo...
źródło: własne