Remigiusz Jezierski (napastnik Ruchu):
- Na pewno mogliśmy się pokusić o zwycięstwo w tym meczu i tego jest szkoda. Było to ciekawe widowisko, mieliśmy więcej klarownych sytuacji. Bardzo dobrze grało mi się z Fabuszem. Cieszę się, że strzelił bramkę, bo ostatnio był krytykowany. On robi dużo takiej "napastniczej" pracy, którą ja wcześniej wykonywałem. Teraz on mnie z tego wyręcza, przez co łatwiej mi dojść do czystych sytuacji w polu karnym. (rob)
Tomasz Sokołowski (pomocnik Ruchu):
- Bardzo żałuję niewykorzystanej sytuacji sam na sam z Vaclavikiem. Mogłem uderzyć precyzyjniej. Przy drugiej okazji piłka dostała poślizgu i uciekła. Później bramkarz ją wypuścił. Pozostało zagrać do lepiej ustawionego partnera. Z przebiegu meczu szkoda tych sytuacji, bo mogło skończyć się 3:2 i punkty zostałyby w Chorzowie. Trzeba jednak docienić to jedno oczko z Mistrzem Polski. Stworzyliśmy niezłe widowisko. Było wiele akcji, walki i zaangażowania. Optymistycznie patrzymy na kolejne spotkania. (neo)
Martin Fabusz (napastnik Ruchu):
- Cieszę się ze strzelonej bramki, ale w końcówce meczu powinniśmy strzelić jeszcze jednego gola i zdobyć trzy punkty, a nie jednego. Szkoda, taka jest piłka. Fajnie mi się grało z Remigiuszem Jezierskim. Jest to dobry zawodnik, wymieniliśmy dzisiaj dużo podań. Dlatego szkoda, że tylko zremisowaliśmy. (rob)
Ariel Jakubowski (obrońca Ruchu):
- Na moment straciliśmy koncentrację. Zagłębie to wykorzystało i zdobyło bramkę. Szkoda, bo do tego czasu nieźle nasza gra wyglądała. Chwała nam za to, że potrafiliśmy się podnieść po stracie gola, ale teraz żałuję, że nie wygraliśmy tego meczu. (rob)
Grzegorz Baran (pomocnik Ruchu):
- Wyszliśmy na boisko z zamiarem zdobycia trzech punktów, chcieliśmy wygrać mecz, jednak Zagłębie postawiło takie a nie inne warunki. Myślę, że nie byliśmy zespołem słabszym. Straciliśmy głupie bramki jednak ostatecznie udało nam się wyrównać. Mogliśmy wygrać, ale Tomek Sokołowski zmarnował pod koniec najprawdopodobniej piłkę meczową. Aby wygrywać, w I lidze musimy wykorzystywać takie sytuacje.
Wydaje mi się, że mimo wszystko wynik ten jest sprawiedliwy dla obu zespołów, jednak podkreślam, że dziś chcieliśmy zdobyć komplet punktów i w następnych meczach również będziemy chcieli zdobyć punkty. (sza)
Maciej Iwański (pomocnik Zagłębia):
- Jest duży niedosyt, bo przyjechaliśmy po trzy punkty. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo i nie było. Kiedy strzeliliśmy na 2:1 mogliśmy grać konsekwentnie i punktować przeciwnika, ale niestety bardzo szybko straciliśmy bramkę na 2:2 i mecz zrobił się bardzo ciekawy. Jedna i druga drużyna chciały strzelić bramkę, ale nikomu się to nie udało. (neo)
Michał Chałbiński (napastnik Zagłębia):
- Chcieliśmy wygrać ten mecz. Obie drużyny zbyt szybko straciły bramki. Możemy mieć do siebie pretensje, że prowadząc 2:1 straciliśmy gola. Zależało nam na utrzymaniu takiego dystansu do Legii Warszawa.
W sytuacji, w której strzeliłem bramkę, piłka leciała zbyt wysoko dla Mioduszewskiego. Była rzucona na długi słupek i nie miał większych szans na dostanie jej. (neo)
źródło: własne
fot. Tomasz Wantuła