Czesław Michniewicz (trener Zagłębia Lubin):
- Mecz nie układał się po naszej myśli. Straciliśmy bramkę, ale na szczęście Maciek wyrównał. Pierwszą połowę spisaliśmy już na straty, bo nie udało nam się strzelić bramki na prowadzenie. W drugiej połowie zaczęliśmy lepiej grać. Strzeliliśmy bardzo ładną bramkę, po akcji Kolendowicza , którą wykończył Chałbiński. Zespół, który chce walczyć o wyższe cele, nie może stracić bramki w tej samej minucie. Niestety przytrafił nam się błąd. Nie radziliśmy sobie z Fabuszem. Wszystkie pojedynki główkowe on wygrywał. To był dla nas problem w dzisiejszym spotkaniu. Nie wygraliśmy, ale też nie zeszliśmy z boiska pokonani. Ruch grał bardzo ambitnie. My mieliśmy swoje sytuacje, Ruch miał swoje sytuacje. Myślę, że wynik cieszy kibiców, ale mnie, ani trenera Radolskiego na pewno on nie zadowala.
Duszan Radolsky (trener Ruchu Chorzów):
- Patrząc na przebieg spotkania jestem zadowolony z wyniku. W drugiej połowie przegrywaliśmy, nasz rywal grał bardzo dobrze z przodu. Bardzo się cieszę, że walczyliśmy do końca. W tej ostatniej sytuacji zabrakło Sokołowskiemu trochę szczęścia. Graliśmy dzisiaj cierpliwie, dobrze taktycznie. Szkoda, że po tej pierwszej bramce, którą strzeliliśmy odeszliśmy od założeń taktycznych. Rywal z tego skorzystał. Nasza drużyna dzisiaj powalczyła i pokazała dużo charakteru. Pomagało nam dziś wsparcie kibiców. Dziękujemy im za to.
źródło: własne