Okazją była dziesiąta rocznica śmierci słynnego piłkarza.
Grób legendarnego napastnika z Górnego Śląska znajduje się na największym cmentarzu w Karlsruhe. Kibice Ruchu po raz pierwszy odwiedzili mogiłę rok temu - z okazji 90. rocznicy urodzin Wilimowskiego. To dzięki fanom niebieskich mogliśmy być pierwszą polską gazetą, która opublikowała zdjęcie grobu "Eziego". Kibice chorzowskiej drużyny zrzeszeni w Fan Clubie Deutschland w piątek znowu stanęli nad mogiłą Wilimowskiego. - Delegacja liczyła sześć osób. To kibice Ruchu z Aachen, Duisburga, Ulm i Bitburga - mówi Maciej Rudzki, który mieszka w Niemczech od pięciu lat, a trzy lata temu był jednym z pomysłodawców założenia fan clubu.
- Kibicujemy Ruchowi i pielęgnujemy historię klubu. Stąd i pomysł, by odwiedzać grób Wilimowskiego. Rok temu mogiła była bardzo zapuszczona. Nie ma kto o nią dbać, bo na miejscu mieszka już tylko żona Wilimowskiego, a to już wiekowa pani - mówi Rudzki i dodaje, że kibice złożyli na grobie biało-niebieski wieniec.
Wilimowski to jeden z najlepszych napastników w historii piłki nożnej. Urodził się w Katowicach. Chorzowscy kibice kochali go za fenomenalne dryblingi i niezwykłą skuteczność. Dla Ruchu Hajduki Wielkie strzelił 112 bramek w 86 spotkaniach. Zmarł 30 sierpnia 1997 roku w Karlsruhe.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice