Jacek Zieliński (trener Korony):
- Muszę powiedzieć, że jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu, że udało nam się zdobyć dzisiaj 3 punkty. To dlatego, że z meczami wyjazdowymi mamy pewien problem i nie prezentujemy na wyjazdach tej klasy, co u siebie. Tymbardziej jestem zadowolony, bo ten mecz był bardzo wyrównany. Do przerwy udało się zdobyć bramkę do szatni i myślę, że to był ważny moment. Moment, dzięki któremu udało się odnieść zwycięstwo. Przy stanie 2:0 wydawało się, że spokojnie dotrwamy do końca spotkania. Stracona bramka spowodowała, że ta końcówka była niezwykle nerwowa i do końca drżeliśmy o wynik tego spotkania. Cieszy pierwsze zwycięstwo wyjazdowe. Mamy kolejne trzy punkty i w perspektywie dwa mecze z beniaminkami. Liczymy na to, że będzie szansa troszeczkę się wspiąć w tabeli.
Duszan Radolsky (trener Ruchu):
- Gratuluję Koronie zwycięstwa. Tak jak mój kolega jest zadowolony tak ja nie jestem zadowolony. Bardzo się martwię, że straciliśmy bramkę do szatni. Rywale wyprowadzili świetną kontrę. Zawodnik celnie podał, Miodek musiał wyjść, a napastnik zrobił to co do niego należy i strzelił bramkę. Była to decydująca sytuacja na to, jak ten mecz się potem układał. W drugiej połowie szukaliśmy jakiegoś rozwiązania ze zmianami. Chcieliśmy zrobić coś z tym wynikiem. Rywal był dobry, wyprowadzał szybkie kontry i mieliśmy małe kłopoty. Szkoda tej końcówki, bo zasłużyliśmy nią sobie na remis.
źródło: własne