O dość nietypowej, jak na zwyczaje panujące w rozgrywkach Orange Ekstraklasy, piłkarze Ruchu Chorzów podejmą Kolportera Koronę Kielce. W niedzielę o godzinie 14:30 na Śląsku z reguły siedzi się w gronie rodzinnym przy niedzielnym obiedzie. Tym razem jednak kibice Niebieskich będą musieli przełożyć roladę z kluskami i modrą kapustą na wczesne południe lub zjeść na... kolację. Popołudnie natomiast zarezerwowane będą mieli na wizytę przy ulicy Cichej. Niestety jednak nie wszyscy będą mogli skorzystać z tego przywileju. Decyzją WD PZPN na stadionie Ruchu będzie mogło zasiąść maksymalnie 3800 kibiców.
Kibice Ruchu Chorzów, pomimo faktu że nie są wcale gorsi od innych, są karani dużo surowiej niż fani wielu innych klubów. O zakazie udziału w czterech meczach wyjazdowych (ostatecznie karę zmniejszono do trzech meczów) za udział w burdach na stadionie gdańskiej Lechii (zespół z Pomorza za zaatakowanie kibiców Ruchu nie otrzymał do dnia dzisiejszego żadnej kary, a w "nagrodę" nie musi wpuszczać na swój stadion fanów drużyn przyjezdnych) w Chorzowie powoli już wszyscy zapominają. Jednak niespodziewanie dla wielu uprawomocniła się decyzja Wydziału Dyscypliny PZPN za mecz w drugiej lidze z Polonią Bytom, gdzie kibice z Cichej zaprezentowali znakomitą oprawę pirotechniczną i... w efekcie część stadionu decyzją bezdusznego związku "leśnych dziadków" została zamknięta. Działacze Ruchu bezskutecznie próbowali odwołać się od werdyktu związku i ostatecznie niedzielny, ciekawie zapowiadający się mecz z Koroną część kibiców (w tym także ci z Kielc) będzie musiała obejrzeć na ekranach transmitującego spotkanie "Canalu+". Jak wiele traci jakość widowiska bez udziału fanów obu drużyn wie chyba każdy. Jednak działacze PZPN, działając po najmniejszej linii oporu, zamiast współpracować z kibicami idą z nimi na wojnę i na tym tracą. Należy jednak mieć nadzieję, że "duch zmian" dojdzie i do tego twardogłowego gremium, gdzie wkroczą osoby, którym zależeć będzie przede wszystkim na dobru kibica.
Wracając do meczu warto podkreślić, że będzie to dopiero drugie spotkanie obydwu drużyn w Chorzowie odbywające się w rozgrywkach ligowych. W sezonie 2004/2005 w meczu drugiej ligi rozpędzona Korona przegrała w Chorzowie ze staczającym się coraz bardziej Ruchem 1:4. Kibice chorzowian zapamiętali ten mecz nie tylko ze względu na wynik, ale również z faktu, że spiker - Bogdan Kalus w ramach protestu przeciwko postępowaniu ówczesnych władz chorzowian prowadził spotkanie z... murawy stadionu.
Sezon ligowy obie drużyny rozpoczęły podobnie. Zarówno Ruch jak i Korona zgromadziły do tej pory po 6 punktów, ale plany kielczan były trochę inne. Celem chorzowian w bieżącym sezonie jest spokojne utrzymanie się w Orange Ekstraklasie. Z kolei zawodnicy Kolportera mają zamieszać w czołówce ligi.
W minionej serii spotkań kielczanie pewnie pokonali na własnym stadionie Odrę Wodzisław Śląski 2:0, a bohaterem Korony był autor dwóch bramek - Marcin Robak. Ruch z kolei przegrał w Derbach Śląska z Górnikiem Zabrze oraz... arbitrem 0:1. Przypomnijmy, że decydująca była 6. minuta meczu i niezasłużony rzut karny dla zabrzan oraz czerwona kartka dla bramkarza Niebieskich Roberta Mioduszewskiego. To ustawiło ten pojedynek i w efekcie chorzowianie pomimo faktu, że byli lepsi musieli pogodzić się z przegraną.
Niedzielny pojedynek czternastokrotnych mistrzów Polski z jednym z obecnych potentatów finansowych ligi będzie meczem prawdy przede wszystkim dla kielczan. Jeśli Korona chce walczyć o udział w europejskich pucharach to musi ten mecz wygrać. Ruch jednak spokojnie chce realizować założony przed sezonem cel i w pojedynku z Kolporterem nie jest bez szans na zwycięstwo.
W zespole gości zabraknie kontuzjowanych Krzysztofa Gajtkowskiego, Piotra Świerczewskiego (w tym przypadku jest mała szansa, że popularny Świr wystąpi) oraz Marcina Kaczmarka. Drobne urazy raczej nie wykluczą z gry Tomasza Brzyskiego i Pawła Sobolewskiego. Z kolei w Ruchu nie zobaczymy na pewno Krzysztofa Nykiela i Remigiusza Jezierskiego. Pod znakiem zapytania stoi z kolei gra Ariela Jakubowskiego oraz Ireneusza Adamskiego. W kadrze meczowej nie znalazło się miejsce dla Przemysława Łudzińskiego. Decyzją Wydziały Dyscypliny PZPN w meczu z Koroną będzie mógł wystąpić bramkarz Niebieskich Robert Mioduszewski, któremu działacze związkowi cofnęli karę pauzy w jednym meczu za niesłuszną czerwoną kartkę.
Sędzią spotkania, którego początek zaplanowano na godz. 14:30, będzie Hubert Siejewicz (Białystok). Bezpośrednią relację przeprowadzi Canal+.
Przypuszczalne składy:
Ruch: Mioduszewski - Grzyb, Adamski, Klaczka, Osiński - Balaz, Baran, Pulkowski, Sokołowski - Janoszka, Fabusz.
Korona: Mielcarz - Kuś, Hernani, Drzymont, Bednarek - Bonin, Hermes, Zganiacz, Sasin - Robak, Edi.
źródło: sportowefakty.pl
fot. Marcin Miler