Meczem Ruchu Chorzów z zespołem Przyjaciół pożegna się 2 września w Chorzowie z kibicami Dariusz Gęsior, piłkarz, który w sześciu klubach rozegrał 427 meczów w ekstraklasie.
- W grudniu ubiegłego roku zakończyłem grę w Groclinie. Był plan, by występować jeszcze w Ruchu. Pojawiły się jednak kłopoty zdrowotne. Chciałem grać, ale chciałem też być zawodnikiem przydatnym drużynie. Takim, na którego trener zawsze może liczyć. Kiedy zdrowie na to nie pozwoliło - postanowiłem skończyć karierę. Chciałem się z kibicami pożegnać w Chorzowie. Czekałem z organizacją benefisu aż Ruch awansuje do ekstraklasy - wyjaśnił 38-letni Gęsior podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Impreza na stadionie będzie trwała cały dzień. Zacznie się turniejem trampkarzy z udziałem sześciu drużyn o "Złotego Gęsiora", zagrają też kibice Ruchu i Widzewa a wieczorem odbędzie się koncert i pokaz sztucznych ogni. Dochód z biletów zostanie przekazany rodzinie 10-letniego Macieja Wójcika, młodego zawodnika UKS Ruch Chorzów, który od roku jest w śpiączce po wypadku.
W sumie Gęsior zaprosił do gry około 70. byłych kolegów z boiska. - Nie było problemów. Z większością jestem w stałym kontakcie. Wystarczyło zadzwonić. Nikt nie odmówił przyjazdu -dodał 22-krotny reprezentant Polski (1 bramka) i srebrny medalista olimpijski z Barcelony.
Gęsior grał w Ruchu Chorzów, Widzewie Łódź, Pogoni Szczecin, Amice Wronki, Wiśle Płock i Groclinie Dyskobolii Grodzisk Wlkp. Teraz zajmuje się doradztwem finansowym i inwestycyjnym. - Zawsze lubiłem matematykę. To mój drugi konik obok futbolu. Od lat interesuję się giełdą a piłkarzom też trzeba doradzać, jak inwestować zarobione pieniądze - powiedział.
źródło: PAP