Piłkarze Ruchu Chorzów, którzy w rundzie jesiennej występować będą na boiskach ekstraklasy zaprezentowali się kibicom na trybunie górnej. Były śpiewy, oklaski, a nawet machanie flagami. Do czasu...
» Zobacz zdjęcia z prezentacji
Na stadionie zjawili się wszyscy piłkarze, oprócz Remigiusza Jezierskiego (zmaga się z kontuzją barku - przyp. red.). Przy wejściu na trybunę każdy z nich otrzymywał od trenera koszulkę ze swoim nazwiskiem, zaś od kibiców brawa na stojąco.
Podobne spotkanie z piłkarzami zorganizowano już pół roku temu. Wtedy to zawodnicy musieli się wykazać znajomością gwary śląskiej. – Zobaczymy, czego nauczyliście się od ostatniego spotkania – powiedział Hetman, przywódca kibiców Ruchu i zaczął przepytywać ustawionych w rzędzie zawodników. Najczęściej piłkarze żartowali sobie po śląsku z nowej fryzury Grażvydasa Mikulenasa. – Tak się "oszczig", że "mo teroz szpetne hery"– śmiał się Michał Pulkowski.
Pytania zadawali także kibice z trybuny. – Czy pozwoli pan zakończyć karierę w pierwszoligowym Ruchu Mariuszowi Śrutwie? – zapytał słowackiego trenera jeden z kibiców. – Mam wielki szacunek do tego zawodnika, i jeżeli taka będzie jego wola, to oczywiście damy mu możliwość rozegrania pożegnalnego spotkania w barwach Ruchu – powiedział szkoleniowiec "Niebieskich".
Sympatyków najczęściej intrygowała jednak sprawa podwyżki cen biletów. Kiedy przy wejściu na trybunę pojawiła się prezes Ruchu, Katarzyna Sobstyl, kibice niemal natychmiast zasypali ją pytaniami. – Dzisiaj niestety kwestii cen biletów rozstrzygać nie będziemy – broniła się pani prezes. – Jutro przedstawiciele kibiców spotkają się w tej sprawie z właścicielem klubu – kontynuowała.
Sympatycy nie byli jednak zadowoleni z tej odpowiedzi. Co chwila któryś z kibiców brał mikrofon do ręki i wyrażał swoją opinię na temat biletów i karnetów. – A miało być miło i sympatycznie… - mówiła prezes Sobstyl, ale kibice nie chcieli już tego słuchać.
Pojawiły się gwizdy. Sytuację próbował jeszcze "ratować" Hetman, ale na nic się to zdawało. W końcu postanowiono zakończyć spotkanie.
Dalsza część rozmów na temat biletów jutro.
źródło: własne