Stadion przy ulicy Cichej zmienia się przed inauguracją rozgrywek w Chorzowie .
Na obiekcie wciąż krzątają się brygady remontowe. Wszyscy spoglądają na zegarki i odliczają godziny do piątkowego meczu z Zagłębiem Sosnowiec. - Tylu zmian obiekt na Cichej jeszcze nie doświadczył. Wszystko dlatego, że przez długie lata stadion był zaniedbywany przez klub. Nasi pracownicy stają na głowie, by ze wszystkim zdążyć - mówi Wojciech Krzystanek, wicedyrektor chorzowskiego MORiS-u, który zarządza obiektem od 1 stycznia 2005 roku.
Prace ruszyły na całego po awansie Ruchu do ekstraklasy. Pokoje dla obserwatora, delegata PZPN-u czy sędziny to nowości, bez których stadion nie spełniłby wymogów licencyjnych.
Konieczne było też wyznaczenie miejsca do kontroli antydopingowej. W związku z tym dodatkowy stres może przeżyć trener Duszan Radolsky, bowiem gdy na Cichej pojawią się specjaliści od dopingu, Słowak będzie musiał opuścić swój pokój.
- Kontrola odbywa się rzadko. Raz, dwa razy w czasie rundy. Klub dowiaduje się o niej dwie godziny przed meczem. To dość czasu, by pokój trenerów przystosować do określonych wymagań - tłumaczy Krzystanek.
Zmiany - i to na lepsze - dotkną natomiast kibiców. Za namową policji stadion zyska nowe wejście od strony ul. Cichej. Droga będzie prowadzić na sektory nr 9 i 10.
Na boisku nie ma już starych, wysłużonych ławek rezerwowych. Zastąpiły je nowe, lekkie konstrukcje. Stare boksy zostały przewiezione na dawne boisko Konstalu Chorzów.
W najbliższych tygodniach remont czeka jeszcze maszty oświetleniowe, które (szczególnie w środku) nadwyrężyła korozja.
Zmieni się też zasilanie klubu z propan butanu na gaz ziemny. Remontowane będzie boisko treningowe, przy którym stanie nowy budynek klubowy.
Tymczasem piłkarze żyją już piątkowym spotkaniem. Kibice, którzy chcą się dowiedzieć, jak niebiescy zamierzają ograć rywala zza miedzy, będą we wtorek mieli okazję porozmawiać ze swoimi ulubieńcami. Spotkanie na trybunie krytej rozpocznie się o godz. 18.30. Prawdopodobnie także tego samego dnia kontrakt podpisze serbski obrońca Jovan Ninković. Jutro również Remigiusz Jezierski będzie być może miał operowany bark (kontuzji nabawił się w meczu z Cracovią), choć piłkarz wzbrania się przed operacją.
Za ile nowości na Cichej
nowa sala konferencyjna - 53 tys. zł
szatnie - 73 tys.
sanitariaty - 33,5 tys.
nowe wejście na stadion + ogrodzenie - 55 tys.
remont murawy - 143 tys.
siłownia - 90 tys.
nowe ławki rezerwowych - 13 tys.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice