Marek Kamiński (trener Dyskobolii):
- Niemal przez całe spotkanie Ruch prowadził grę. Jestem pod wrażeniem tego zespołu, ale to my dzisiaj pokazaliśmy charakter. Szczególnie zmobilizowała nas do tego wczorajsza, wysoka porażka pierwszego zespołu. Za to chcieliśmy się zrewanżować i udało nam się to.
Pod względem doboru zawodników jesteśmy uzależnieni od trenera pierwszego zespołu. Do Chorzowa nie chcieliśmy brać zawodników, którzy nie grali we wczorajszym spotkaniu, bo jednak jest tutaj kawał drogi. W pewien sposób zaryzykowaliśmy , ale jak się okazuje wynik meczu był dla nas korzystny.
Karol Michalski (trener Ruchu):
- Przez większy okres gry prowadziliśmy rozsądną grę. Dla moich zawodników, było to jednak coś zupełnie nowego i ranga tego spotkania ich przytłoczyła. Niefrasobliwie straciliśmy dwie bramki i na pewno jest to symptom do poświęcenia temu większej uwagi na treningach.
Na bieżąco toczymy rozmowy z pierwszym szkoleniowcem zespołu. Za cel obraliśmy sobie indywidualne szkolenie zawodników pod względem określonych pozycji na boisku. Tak, aby w przyszłości mogli oni zająć miejsce w pierwszym zespole.