Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Przed spotkaniem marzyłem, żebyśmy wygrali, a że zwycięstwo było tak okazałe, to tylko pozostaje się cieszyć. Z pierwszym gwizdkiem zeszła ze mnie adrenalina i skupiłem się tylko na grze. Po pierwszej żółtej kartce starałem się grać bardziej ostrożnie, aby nie dostać kolejnej i nie osłabić zespołu. Po stracie bramki staraliśmy się kontrolować grę, bowiem drużyna Groclinu cały czas dążyła do zmiany rezultatu. Kibice Ruchu są tak wspaniali, że przyjechali tutaj mimo zakazu. (neo)
Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- Cieszy zwycięstwo i wynik, który jest bardzo okazały. Ja osobiście mam kilka powodów do zadowolenia, bowiem nigdy w Grodzisku nie wygrałem: ani w meczu ligowym, ani pucharowym. Dzisiaj uczyniłem to pierwszy raz i to w takim wymiarze. Kolejny powód to ten, że jeszcze wczoraj było mało prawdopodobne, że zagram w tym spotkaniu. Na szczęście, nasz sztab medyczny, któremu chcę bardzo podziękować, doprowadził do tego, że zdecydowałem się zagrać. Nic dodac, nic ująć, tylko się cieszyć. (bzzyk)
Michał Pulkowski (pomocnik Ruchu):
- Trener Radolsky dość dobrze zna drużynę Groclinu, bowiem trenował tutaj kilku zawodników, dużo nam o nich opowiadał i podkreślał na co ich stać. Dał nam dokładne wskazówki jak mamy się zachowywać na boisku. Bardzo się cieszymy, że możemy grać w ekstraklasie. W sparingach trochę szwankowała skuteczność, ale dzisiaj może nie w 100 ale w 90% wykorzystaliśmy swoje sytuacje. (neo)
Remigiusz Jezierski (napastnik Ruchu):
- Cieszę się że wygraliśmy i to jeszcze w tak okazałych rozmiarach. Ja osobiście jeszcze nigdy nie przegrałem w Grodzisku, dlatego byłem optymistą przed spotkaniem. Byliśmy taktycznie zdyscyplinowani, cieszę się też, że miałem swoją jedyną sytuację i ją wykorzystałem. (neo)
Adrian Sikora (napastnik Dyskobolii):
- Na początku ogromne gratulacje dla trenera Duszana oraz drużyny Ruchu. Ruch dziś był drużyną zdecydowanie lepszą, dlatego wygrał. Nie wiem co stało się z naszą drużyną. Wyszliśmy na mecz wystraszeni. Płakać się chce, że doznaliśmy takiej klęski. Brak mi słów. W czwartek czeka nas mecz rewanżowy w Pucharze UEFA i trzeba się jak najszybciej otrząsnąć. Bowiem jeśli zagramy tak jak dzisiaj z Ruchem, to będzie kolejna kompromitacja. Odpadniemy w pierwszej rundzie, czego nikt nie spodziewa się w tym klubie. (aju)
źródło: własne