Do premierowego meczu Orange Ekstraklasy z udziałem Ruchu Chorzów pozostały już tylko godziny. Pierwszym przeciwnikiem "Niebieskich" będzie drużyna reprezentująca polski futbol w Pucharze UEFA, czyli Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski. Pod wodzą nowego trenera - Jacka Zielińskiego - ekipa ta zachwycała jak dotąd jedynie w sparingach, pokonując kilka zespołów z Bundesligi oraz Dynamo Kijów. W meczu pucharowym z azerskim MKT już tak dobrze nie było.
» Chat kibiców Ruchu Chorzów
Mimo, że klub powstał w 1922 roku, to na wielkie sukcesy kibice musieli czekać aż do początku XXI wieku. Rządzony silną ręką Zbigniewa Drzymały zespół wywalczył dwukrotnie wice-mistrzostwo i Puchar Polski. Na dokładkę dorzucono także Puchar Ekstraklasy. Ponadto wszyscy pamiętamy dobrą grę grodziszczan na arenie międzynarodowej, kiedy odprawili z kwitkiem Herthę Berlin i Manchester City. Za tak dobrą grą stał ówczesny trener Dyskobolii, a dziś nomen omen Ruchu - Duszan Radolsky.
- Obecny zespół z Grodziska to już całkiem inna drużyna niż w czasach, gdy ja ją prowadziłem. Jakiś sentyment się zapewne pojawi, ale jestem całkowicie skupiony na grze Ruchu. Do Grodziska Wielkopolskiego jedziemy po punkty - obiecuje szkoleniowiec "Niebieskich".
W trwającym okienku transferowym Dyskobolia raczej się osłabiła, aniżeli wzmocniła. Po stronie strat należy wpisać Piotra Świerczewskiego (Korona Kielce), Mate Lacica (walczy o niego Polonia Bytom), Takesure Chinyamę (Legia Warszawa) i Michała Golińskiego (Zagłębie Lubin). Do Grodziska sprowadzono za to: Petera Babnica (dawniej notował występy w Champions League ze Spartą Praga), Pance Cumbeva (powrót z piłkarskiego niebytu), Sergio Batatę (jako Polak nie może już dłużej przebywać w Brazylii), Mariusza Muszalika (wcześniej Odra Wodzisław Śląski), Amadeusza Kłodawskiego (z rezerw) oraz Bartosza Ślusarskiego (powrót z wypożyczenia w UD Leiria).
Czym drużyna ta może zaskoczyć obecny zespół "Niebieskich"? Pewnym ligowym obyciem. Pamiętajmy, że Ruch rozpoczyna sezon jako beniaminek. Niemniej jednak piłkarze z Cichej wcale nie są skazywani na pożarcie. Wielu z nich pała chęcią rewanżu za porażkę (0:1 i 1:3 - przyp. red.) w ćwierćfinale Pucharu Polski. Ogromna motywacja i skupienie mogą zaowocować dobrym wejściem w walkę o mistrzostwo, a pamiętajmy, że terminarz nie jest najlepszy dla Ruchu (w perspektywie wyjazd na Cracovię).
W autokarze na mecz z Dyskobolią z różnych względów nie znaleźli się: Marcin Makuch (choroba), Sebastian Nowak (trenował z zespołem Młodej Ekstraklasy), Lilo (kontuzja kostki) oraz co jest chyba największym zaskoczeniem - Grażvydas Mikulenas! Mimo, że Litwin bardzo dobrze prezentował się w sparingach, nie znalazł jak na razie uznania w oczach słowackiego szkoleniowca. Wielką niespodzianką może okazać się występ nastoletniego Macieja Sadloka, który próbowany był na pozycji stopera.
Co do składu Ruchu, Duszan Radolsky jest bardzo tajemniczy i o swojej jedenastce poinformuje najpóźniej jak się da. Dlatego też trudno wytypować skład czternastokrotnych Mistrzów Polski.
Osoby, które nie będą mogły zobaczyć meczu na żywo zapraszamy na relację live w
Radiu Niebiescy.
Przypuszczalne składy:
Dyskobolia: Przyrowski - Cumbev, Kozioł, Mynar, Telichowski - Lato, Majewski, Muszalik, Sokołowski M. - Sikora, Ślusarski.
Ruch: Mioduszewski - Nykiel, Sadlok, Baran, Osiński - Grzyb, Pulkowski, Balaz, Sokołowski - Fabusz, Jezierski.
źródło: własne