O niebieskich było ostatnio tak głośno, że zwróciło to uwagę środowisk biznesu. Wielu przedsiębiorców poważnie zastanawia się, czy nie zainwestować w chorzowski klub!
O Ruchu Chorzów dawno się tyle nie mówiło. Nieprzyznanie licencji na grę w ekstraklasie Ruchowi Chorzów wywołało na Śląsku gigantyczne emocje. Poparcia Ruchowi udzielili ludzie kultury, nauki, biznesu, m.in. Kazimierz Kutz, Wojciech Kilar, Wojciech Kuczok. Klub dostawał dowody poparcia i sympatii z całego kraju.
Wraz z otrzymaniem licencji zakończyła się spontanicznie zawiązana akcja "Wspólny Ruch", która polegała na wyrażaniu głosów poparcia na specjalnej stronie internetowej. Za Ruchem stanęło murem 27 118 internautów. - Dostaliśmy też ogromną liczbę maili i faksów. Znów przekonałem się, że Ruch jest niezwykłą drużyną! - podkreśla Mariusz Klimek, właściciel większościowego pakietu akcji klubu.
Dariusz Smagorowicz, szef rady nadzorczej, przyznaje, że całe zamieszanie może pomóc niebieskim. - Było o nas tak głośno, że rozmowy ze sponsorami będą teraz ułatwione - stwierdza. Ruch już od dawna prowadzi zaawansowane rozmowy mające na celu zdobycie możnego sponsora. - Ostatni tydzień straciliśmy na walkę o licencję. Teraz na nowo zabieramy się do pracy - mówi prezes Katarzyna Sobstyl.
Z jakimi firmami negocjuje Ruch? - Z różnymi... Od branży IT do przemysłu ciężkiego - dodaje Smagorowicz. Z naszych informacji wynika, że w grze pozostaje wciąż hutniczy koncern Mittal Steel!
Na razie wiadomo, że podczas piątkowego wyjazdowego meczu Ruchu z Dyskobolią w Grodzisku -inaugurującego pierwszoligowy sezon 2007/2008 - na niebieskich koszulkach, tak jak wiosną, znajdzie się reklama firmy odzieżowej Reporter, której właścicielem jest Mariusz Klimek.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice