Czas Krzysztofa Ziętka w Ruchu minął. To właśnie on jest winny bałaganowi w dokumentach licencyjnych klubu.
Dyrektor Krzysztof Ziętek (52 l.) ponosi odpowiedzialność za fatalne przygotowanie dokumentów, które zostały dostarczone Komisji Odwoławczej ds. Licencji PZPN. W dokumentach przygotowanych przez Ziętka panował trudny do opisania bałagan. Niektórzy z członków komisji łapali się ponoć za głowy, kiedy zobaczyli tak niechlujnie przygotowane dokumenty.
A przecież po tym, jak pierwsza instancja, czyli Komisja ds. Licencji nie przyznała Ruchowi miejsca na grę w ekstraklasie, Ziętek zapewniał, że w drugiej instancji wszystko pójdzie gładko i bez problemów. Jak się okazało, Ziętek bardzo się pomylił. Za ten błąd powinien zapłacić posadą.
Kto powinien zająć jego miejsce? Nie ma lepszej kandydatury niż Mariusz Śrutwa! Miejsce tego legendarnego piłkarza Niebieskich jest na Cichej!
"Super Mario" jest bardzo szanowany w piłkarskim światku. Ma zresztą dobre kontakty nie tylko w świecie futbolu. "Fakt" jest pewny, że z funkcji działacza wywiązałby się nie gorzej, niż na piłkarskim boisku, gdzie przez lata należał do najlepszych w lidze. Ma zresztą już doświadczenie, był przecież członkiem zarządu Polonii Bytom.
Śrutwa potrafi załatwić trudne sprawy. Jak nieoficjalnie dowiedział się "Fakt", to on rozmawiał z kilkoma wpływowymi osobami na temat rozgrywania meczów Polonii na stadionie Ruchu w Chorzowie. Coś, co wydawało się nie do pomyślenia, Mariuszowi w mig udało się załatwić i fani Niebieskich zgodzili się na występy bytomian na ich stadionie.
"Fakt" apeluje do właściciela Ruchu pana Mariusza Klimka (37 l.), aby czym prędzej zatrudnił Śrutwę jako dyrektora klubu. Nie ma lepszej kandydatury!
A co z Ziętkiem? "Fakt" w Katowicach jest w stanie pokryć koszty wyjazdu pana dyrektora z Chorzowa do Warszawy. Fakt jest w stanie zapłacić 96 zł za kolejowy bilet wieloletniego pracownika Legii Warszawa do stolicy. Lepiej, żeby ten pan już w Ruchu nie pracował...
źródło: Fakt