- By Ruch mógł rozgrywać mecze z udziałem kibiców drużyny przyjezdnej, należy postawić w sektorze trzecim ogrodzenie oddzielające sympatyków gości od fanów Ruchu – mówił przed dwoma tygodniami dyrektor klubu, Krzysztof Ziętek. Jego słowa (jak widać na obrazku) nie zostały rzucone na wiatr. Wczoraj rozpoczęły się prace nad remontem trybuny, na której zwykle zasiadają przyjezdni. Planowo mają one potrwać do 6 sierpnia, czyli do meczu z ŁKS-em Łódź.
Na Cichej trwa także wyczekiwanie na dopuszczenie do użytku sektora nr 1. – Sektor rodzinny jest już przygotowany na to, by mogli na nim zasiąść nasi kibice. Czekamy tylko na decyzję ze strony straży pożarnej i policję – informuje dyrektor Ziętek.
Zarząd Ruchu ustalił także ceny karnetów na rundę jesienną sezonu 2005/2006. Dla sympatyków zajmujących tzw. młyn, czyli sektor 7 będzie to jednorazowy wydatek 50 złotych. Ci, którzy będą chcieli zasiąść naprzeciwko trybuny głównej (tj. sektory 4-6) oraz na popularnej „dziesionie” (sektor nr 10) zapłacą 70 zł.
Na większy wydatek będą musieli nastawić się sympatycy, którzy zapragną oglądać każde spotkanie z perspektywy trybuny głównej. Aby usiąść w jej dolnej części trzeba przygotować 100 zł, zaś by móc oglądać spotkanie z trybuny górnej należy zapłacić 170 zł. Dla VIP-ów karnety są w cenie 400 złotych.
Mimo, że ci ostatni będą mieli zapewniony największy komfort oglądania meczy, to jednak nie będzie on zapewniony od pierwszego meczu. Powód? Trybuna główna zostanie oddana do użytku dopiero 15 sierpnia, a więc dopiero na kilka dni przed spotkaniem z katowickim GKS-em. Wcześniej jednak Ruch będzie podejmował u siebie łódzki KS… - Mam nadzieję, że uda się podczas meczu z łodzianami udostępnić przynajmniej część tej trybuny. Co zrobimy, gdy jednak stanie się inaczej? Kibice, którzy zapłacili za karnety zostaną umiejscowieni na sektorze dziesiątym – uspokoił dyrektor klubu.