Grzegorz Baran:
My, w klubie wszyscy wierzyliśmy, że dostaniemy tą licencję. Działacze nas przekonywali, że spłacają długi. Przygotowywaliśmy się więc normalnie do treningów i meczów sparingowych.W głowie czasami jednak pojawiała się myśl, czy otrzymamy prawo gry w ekstraklasie, czy nie.
I tak, jak przez te kilka dni tlił się w nas smutek, tak dzisiaj ogarnęła nas wielka radość, zadowolenie i poczucie ulgi. Jak pokazała ta akcja, kibice Ruchu są zawsze z nami. Wiedzieliśmy, że jeżeli coś pójdzie nie po naszej myśli, to nam pomogą. Zaskoczyło nas to, że poparli nas także sympatycy innych drużyn. Praktycznie cała Polska trzymała za nas kciuki, a to jest bardzo miłe.
Ariel Jakubowski
- Nie dopuszczałem do siebie myśli, by Ruch mógł nie zagrać w ekstraklasie. Niemniej przez te ostatnie dni chodziłem trochę przytłoczony, bo dziwnie się czułem z tym, że nasz wysiłek mógłby pójść na marne. Dziś spadł nam wszystkim kamień z serca, a w szatni pojawiła się wielka radość. Tak naprawdę, dostaliśmy jednak to, co nam się należało od dłuższego czasu. Teraz już chciałbym, żeby liga jak najszybciej wystartowała.
Grzegorz Bonk
- Jesteśmy zadowoleni, że tak to wszystko się skończyło. Ogarnęła nas wielka radość, gdy dostaliśmy od kierownika SMS-y z informacją o przyznaniu Ruchowi licencji. Zresztą byłem spokojny o tą decyzję i wiedziałem, że zagramy w ekstraklasie. A nawet jeżeli byłoby inaczej, to myślę, że żaden zawodnik nie opuściłby drużyny! Cieszymy się, że kibice cały czas byli z nami.