Po poniedziałkowej decyzji PZPN-u o dopuszczeniu Ruchu do I ligi trener chorzowian Duszan Radolsky nie krył wzruszenia. - Czekaliśmy na tą decyzję, jak na narodziny pierwszego dziecka - powiedział w rozmowie z INTERIA.PL.
Gdy w zeszłym tygodniu gruchnęła informacja o odmowie przyznania klubowi z Cichej licencji, Radolsky w spokoju przygotowywał drużynę do występów w Orange Ekstraklasie. - Muszę powiedzieć, że byłem optymistą. Nawet w środę, gdy podobno ostatecznie odmówiono nam tej licencji. Przeczuwałem, że to się jeszcze da zmienić - nie kryje .
Radolsky w Chorzowie pracuje dopiero od miesiąca, ale na razie nie narzeka na klub. - W tym czasie zdążyłem poznać szatnie i tu nie mam żadnych zastrzeżeń. Chłopaki pracują bardzo dobrze - mają zawodowe podejście do treningów - ocenia.
źródło: interia.pl