W przyszłym tygodniu Zagłębie Sosnowiec nie zostanie zdegradowane za korupcję tylko dlatego, by nie było jeszcze większego bałaganu. Ma zacząć sezon z minus 10 pkt i zapłacić wysoką grzywnę.
- W poniedziałek przekażemy Wydziałowi Dyscypliny dokumenty ze śledztwa dotyczącego Zagłębia. Podkreślam, że na razie będzie to tylko część materiałów dotycząca wątków, które zamykamy - mówi Krzysztof Schwartz, rzecznik wrocławskiej prokuratury apelacyjnej.
- W czwartek zdecydujemy, jak ukarać klub z Sosnowca i nadamy tej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, bo już następnego dnia startuje sezon - tłumaczy Michał Tomczak, przewodniczący Wydziału Dyscypliny.
Z naszych nieoficjalnych, ale bardzo wiarygodnych źródeł wiemy, że Zagłębie raczej na pewno nie zostanie zdegradowane do II ligi. Rozpocznie sezon najprawdopodobniej z dziesięcioma ujemnymi punktami i zapłaci dużą grzywnę. Ewentualna degradacja wprowadziłaby ogromne zamieszanie w terminarzu rozgrywek I i II ligi piłkarskiej. Obydwie ligi startują już za tydzień.
A co będzie, gdy w kolejnej partii materiałów prokuratury, które jesienią trafią do PZPN, znajdą się nowe zarzuty wobec drużyny z Sosnowca?
Na razie prokuratura zarzuca korupcję trzem piłkarzom Zagłębia i byłemu dyrektorowi sportowemu. Były piłkarz klubu z Sosnowca Wojciech Małocha oraz trener Krzysztof Tochel sami zgłosili się do prokuratorów i przyznali do winy. Wszystkie zarzuty dotyczą meczów z sezonu 2004/05.
źródło: Gazeta Wyborcza