Na porannym treningu zawodnicy Ruchu zaczęli pracować nad szybkością i taktyką. - Będziemy to kontynuować do końca obozu - poinformował Duszan Radolsky. Trwające półtorej godziny zajęcia tradycyjnie rozpoczęły się od rozgrzewki. Później piłkarze wykonywali polecenia trenerów Radolsky-ego i Fornalika, zaś bramkarze ćwiczyli pod czujnym okiem Ryszarda Kołodziejczyka.
- Jestem trochę załamany, bo w każdym meczu kilku piłkarzy łapie urazy. Co prawda, nie są one ciężkie, ale przeszkadzają w normalnych przygotowaniach - smuci się szkoleniowiec "Niebieskich".
Zobacz zdjęcia z porannego treningu
Indywidualnie trenowali Ariel Jakubowski i Grzegorz Domżalski, którzy są potłuczeni po wczorajszym sparingu z Piastem Gliwice. "Ari" narzeka na piszczel, a "Mały" na mięsień czworogłowy. - Kontuzje są bardzo bolesne, ale na szczęście niegroźne - uspokaja masażysta, Tomasz Mrochen.
Po południu do Wisły mają przyjechać Pavol Balaz i Martin Fabusz. Jeśli nie zdarzy się nic niezaplanowanego to Słowacy wezmą udział w treningu popołudniowym zaplanowanym na godzinę 17:30.
Niemal przesądzone jest natomiast, że na zgrupowaniu nie pojawi się Jovan Ninković. Serb stara się aktualnie o nową wizę, bo poprzednia była ważna tylko przez 5 dni. 22-letni obrońca najprawdopodobniej dołączy do drużyny, gdy ta wróci do Chorzowa.
źródło: własne