W drugim sparingu Cracovia okazała się lepsza od Ruchu i pewnie wygrała 2:0. - Zagraliśmy bardzo mądrze. Mieliśmy sporo sytuacji bramkowych. Uważam, że warto grać spotkania towarzyskie z pierwszoligowcami. Dają one wiele korzyści - stwierdził Stefan Majewski, trener Cracovii.
Pierwszą bramkę krakowianie strzelili z rzutu karnego. Michał Osiński sfaulował Dudzica, a sędzia główny od razu wskazał na "wapno". Jedenastkę pewnie wykorzystał Pawlusiński. "Pasy" miały jeszcze więcej okazji do zdobycia gola, ale wykorzystali zaledwie jedną. Dokonał tego Tomasz Moskała, który strzałem głową pokonał golkipera Ruchu.
Chorzowianie często "przesiadywali" na połowie Cracovii, ale nie potrafili tego udokumentować golem. Dogodną okazję zmarnował m.in. Lilo, który przegrał sytuację "sam na sam" z bramkarzem Pączkiem.
Trener Radolsky przetestował czterech piłkarzy. Dwaj z nich to bramkarze Polonii Słubice: 20-letni Mirosław Dębiec i 19-letni Rafał Łopusiewicz. Kolejni dwaj to obrońcy: 22-letni Serb Jovan Ninković oraz Czech Hubert Tomasz. - Mogę powiedzieć, że na pewno nie zabiorę do Wisły Czecha Tomasza. Sprawę reszty zawodników muszę skonsultować z trenerami i działaczami - powiedział tuż po meczu szkoleniowiec "Niebieskich".
Cracovia Kraków 2:0 (1:0) Ruch Chorzów
Bramki: Pawlusiński 36' (k), Moskała 74'
Składy:
Cracovia: Pączek - Paknys, Rzucidło, Uszalewski (67' Łuczak) - Kostrubała (46' Karcz), Cebula, Pawlusiński, Giza, Jeleń (46' Tatara) - Dudzic, Moskała.
Ruch: Dębiec (46' Łopusiewicz) - Nykiel (60' Makuch), Tomasz (60' Sadlok), Ninković, Osiński - Lilo, Pulkowski, Bonk, Sokołowski - Haftkowski (Brzozowski), Łudziński (75' Babiarz).
Widzów: około 100
źródło: własne