W pierwszym sparingu tego lata chorzowianie pokonali drużynę GKS-u Jastrzębie 2:0. Trenerzy obu zespołów przetestowali wielu nowych zawodników, więc trudno nazwać obie jedenastki pierwszymi. Dość powiedzieć, że podstawowi piłkarze Ruchu oglądali ten mecz z wału usypanego wokół placu gry.
Zobacz zdjęcia ze sparingu
- Patrzyliśmy na niektóre osoby, bo musimy wiedzieć co prezentują. Przetestowaliśmy także juniorów: Babiarza, Brzozowskiego, Haftkowskiego, Sadloka. Musimy podjąć decyzję, którzy z nich zostaną w naszej szerokiej kadrze, a którzy będą się ogrywać w Młodej Orange Ekstraklasie - powiedział Duszan Radolsky.
Przez prawie cały czas na boisku dominowali gracze w niebieskich koszulkach. Przewaga została udokumentowana już w 3. minucie, kiedy Michał Haftkowski z ponad 20 metrów przelobował golkipera GKS-u, Piotra Pasia.
"Niebiescy" często przebywali pod polem karnym rywala. Spore zagrożenie stwarzał Brazylijczyk Lilo, który nie bał się pojedynków "jeden na jeden". Świetny występ zaliczył też Słowak Martin Fabusz. 31-letni napastnik imponował doświadczeniem, potrafił się zastawić, groźnie uderzyć, a także genialnie podać. To ostatnie najlepiej wyszło mu w 25. minucie, gdy dostrzegł lepiej ustawionego na 18 metrze Tomasza Owczarka. Popularny "Owczar" bez problemu umieścił futbolówkę w rogu bramki.
Spotkanie zostało rozegrane na boisku w Ciochowicach niedaleko Toszka. Dlaczego akurat tam? - Trudno znaleźć tak dobrą płytę. Nie pamiętam kiedy ostatnio grałem na tak dobrej murawie - stwierdził Tomasz Owczarek, który występował w Ruchu niespełna dwa lata temu. Wówczas był jednym z lepszych zawodników "Niebieskich", ale jego kariera została zatrzymana przez ciężką kontuzję. - Chcę już o tym zapomnieć. Mam nadzieję, że dzięki dzisiejszemu występowi będę mógł zostać w Chorzowie. Jutro będę rozmawiał o tym z dyrektorem Ziętkiem - dodał.
Oprócz Owczarka mogliśmy oglądać jeszcze 7 zawodników, którzy nie grali w Ruchu w poprzedniej rundzie. Dwaj z nich to Tomasz Foszmańczyk i Rafał Wawrzyńczyk, czyli doskonale znani chorzowskim kibicom 21-latkowie. "Fosa" w rundzie jesiennej wywalczył z GKS-em Jastrzębie awans do drugiej ligi, zaś "Raf" przez ostatni rok grał w Walce Zabrze.
Cały mecz rozegrali trzej Słowacy. Pavol Balaz i Martin Fabusz w Chorzowie pojawili się już wczoraj, a w nocy na Górny Śląsk przyjechał Lubomir Guldan. - Zostałem zauważony przez trenera Radolsky-ego. Mogę grać na stoperze lub na pozycji defensywnego pomocnika. Nie sprawia mi to różnicy - uśmiechał się 24-latek, który był niedawno testowany przez austriacki Wacker Innsbruck. Wszystkim trzem zaproponowano grę w sobotnim sparingu z Cracovią Kraków.
W drugiej połowie na boisku pojawił się Dawid Młynczyk, ale zagrał tylko 17 minut. - Nie spodobał nam się, więc nie miało to sensu - stwierdził stanowczo trener "Niebieskich". Zawodnika z niższej ligi niemieckiej zastąpił w napadzie junior Wisły Kraków, Łukasz Burliga. - Ściągnęliśmy go, żeby grał w Młodej Orange Ekstraklasie. Jeżeli się w niej sprawdzi to być może znajdzie się w pierwszej drużynie - poinformował Radolsky.
Zabrakło Andrzeja Kubicy, który doznał urazu ścięgna Achillesa i bardzo mało prawdopodobne jest, aby został na Cichej.
Ruch Chorzów 2:0 (2:0) GKS Jastrzębie
Strzelcy: Haftkowski 3', Owczarek 25'
Składy:
Ruch:
I połowa: Perdijić - Makuch, Jakubowski, Sadlok, Osiński - Lilo, Owczarek, Guldan, Balaz - Haftkowski, Fabusz.
II połowa: Nowak - Babiarz, Owczarek, Guldan - Domżalski, Brzozowski, Wawrzyńczok, Foszmańczyk, Balaz - Młynczyk (62' Burliga), Fabusz.
GKS:
I połowa: Paś - Pielorz, Jędrzejczyk, Pontus Piotr, Filo, Stróż, Dastik, Wilczek, Bodziony, Sylla, Kucernak.
II połowa: Podolak - Pielorz, Tasior, Wrzask, Mroczek, Chrabąszcz, Filo, Sałek, Grabczyński, Wojciechowski, Pontus Marcin.
Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom)
źródło: własne
foto: Marcin Miler