To był owocny dzień na Cichej! Kontrakty podpisało dziś bowiem 4 nowych zawodników. Pierwszym piłkarzem, który zawarł umowę z klubem był Tadeusz Bartnik z GKS-u Katowice (na zdjęciu). Zaraz za nim kontrakty podpisali Wojciech Myszor (ostatnio Odra Wodzisław), Marcin Klaczka (Ruch Radzionków) i Grzegorz Rajman (Rozwój Katowice). Wszyscy związali się z Ruchem na jeden rok. Jednakże to nie koniec nowości z Cichej. Po zakończeniu drugiego treningu z klubem pożegnał się Edward Stanford.
Niebiescy jutro o godz. 12 wyjadą na obóz przygotowawczy do Wisły. Wraz z obecną kadrą pojedzie Piotr Petasz i Andrzej Urbańczyk, którzy zostaną poddani kolejnym testom, mającym na celu sprawdzenie ich umiejętności. Zapewne nie zabraknie też w tej ekipie Piotra Plewni, który najprawdopodobniej jutro podpisze kontrakt z „Niebieskimi”.
Oprócz powyższych graczy także Paweł Sibik, Artur Toborek i Mariusz Unierzyski udali się na rozmowę z dyrektorem Ziętkiem. Efekt? Cała trójka odebrała dziś swoje karty zawodnicze i od nowego sezonu nie będzie już występować w chorzowskiej drużynie.
Największą tajemnicą objęte były rozmowy z Tadeuszem Bartnikiem z GKS-u Katowice. W zasadzie nie do końca było wiadomo czy ten zawodnik zagra na Cichej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeszcze dwa dni temu 27-letni obrońca wahał się nad przeprowadzką na Cichą. Czym więc spowodowana jest jego decyzja o podpisaniu kontraktu? - Nie ukrywam, że chciałbym mieć stabilizację organizacyjną i sportową . Chciałbym by taki klub, jak Ruch Chorzów znalazł się w I lidze. Miło by było, gdyby oczywiście ten awans był wywalczony przy mojej pomocy – wyjaśnia eks-piłkarz z Bukowej. - Ważnym argumentem było dla mnie to, jak mnie przyjmą kibice Ruchu. Zastanawiałem się nad tym, jak to może wyglądać. Ja antagonizmy zostawiam za sobą. Są one między kibicami, a nie piłkarzami. Mam nadzieję, że uda to się jakoś obejść i wierzę, że kibice ocenią mnie za to ile serca włożyłem w grę, ile pracy wykonuję na boisku, a nie za to skąd jestem. Notabene jestem z Poznania, a nie z tego regionu i mimo tego, że znam te tematy, to ja ich tak dokładnie nie czuję. – podkreśla nowy obrońca Ruchu, Bartnik.
Również w wielkim sekrecie toczone były rozmowy z Grzegorzem Rajmanem. Zawodnik ten nie ukrywa, że jest to dla niego ogromna szansa, by pokazać się w środowisku piłkarskim. -W barwach Ruchu oczekuję od siebie dobrej gry. Jest to dla mnie dalsza forma promocji. Wierzę, że czas spędzony w tym klubie będzie dla mnie udany. Chce się pokazać zatem z jak najlepszej strony – powiedział były zawodnik Rozwoju Katowice. - Na Ruchu wspaniałą atmosferę tworzą kibice. Mogłem się o tym przekonać na meczu barażowym ze Zniczem, gdzie publiczność dopisała. Ruch ma tradycję, Ruch ma kibiców i warto dla tego klubu grać – dodaje 29-letni zawodnik.