Arkadiusz Piech, jeszcze przed inauguracją nowego sezonu T-Mobile Ekstraklasy, będzie miał szansę zagrać w reprezentacyjnej koszulce w towarzyskim spotkaniu z Estonią. Czy najlepszemu piłkarzowi Ruchu będzie dane stworzyć duet napastników wspólnie z Robertem Lewandowskim z Borussii Dortmund?
- Byłoby kapitalnie, gdybym mógł zagrać w ataku razem z "Lewym". Wszystko jednak zależy od selekcjonera, jego koncepcji gry i składu. Nie muszę chyba obiecywać, że jeżeli wystąpię w spotkaniu z Estonią, dam z siebie o wiele więcej niż sto procent. I oczywiście postaram się strzelić gola, aby wszystkim dowieść, że zasłużyłem na zaufanie, którym obdarzył mnie trener Waldemar Fornalik. Żeby potem nikt nie opowiadał, że zagrałem na kredyt - mówi Piech.
Wcześniej jednak 27-letni napastnik postara się znaleźć receptę na wyeliminowanie czeskiej Viktorii Pilzno w eliminacjach do Ligi Europy. - Sami sobie skomplikowaliśmy sprawę, przegrywając na własnym boisku 0:2. Tym niemniej szanse na odrobienie strat z pierwszego meczu zawsze są, musimy jednak zagrać o tysiąc procent lepiej. Najpierw trzeba strzelić dwa gole i doprowadzić do dogrywki, a potem się zobaczy - wskazuje.
źródło: Niebiescy.pl / Sport