- Receptą na przejście Metalurga jest wygranie meczu w Chorzowie na gładko. Bo w korzystnym dla siebie wyniku w końcówce rewanżowego meczu z Birkirkarą, urwali chyba z 10 minut całości spotkania. Non stop padali na murawę, leżeli, zwijali się z bólu, symulowali faule. Na to trzeba być przygotowanym - radzi były trener Ruchu, Edward Lorens.
- W tym zespole grają "Jugole", czyli piłkarze z Macedonii, Serbii i innych republik postjugosłowiańskich. Wszystkie ich siły ukierunkowane są na defensywę, a jak już zdecydują się zaatakować, to maksimum czwórką zawodników, a najlepiej dwójką. Mają też wysokiego napastnika, który strąca piłki głową i jest niebezpieczny - mówi Lorens.
źródło: Sport / Niebiescy.pl