- Nie rozegrałem zbyt wielu meczów w europejskich pucharach, ale mam już za sob± konfrontację z zespołem z Macedonii - wspomina Marcin Malinowski, który został nowym kapitanem drużyny.
36-letni "Malina" przej±ł opaskę po Rafale Grodzickim, który latem odszedł z Ruchu do ¦l±ska Wrocław. - To zaufanie i splendor, ale z drugiej strony trzeba czasem zapukać do gabinetu prezesów. W Wodzisławiu miałem już okazję nosić opaskę, teraz na koniec ona do mnie wróciła. Na jak długo? Zobaczymy - mówi.
Okazję do debiutu w oficjalnym meczu w roli kapitana "Niebieskich" będzie miał już w czwartek. Na Cich± przyjedzie macedoński Metalurg Skopje. - Nie rozegrałem zbyt wielu meczów w europejskich pucharach, ale mam już za sob± konfrontację z zespołem z Macedonii - Pobed± Prilep. Choć niewiele pamiętam z tego dwumeczu, to wspomnienia mam miłe, bo udało nam się ich przej¶ć - opowiada Malinowski, który rzeczywi¶cie mało zapamiętał ze spotkań rozegranych w Pucharze UEFA 1997/98. Miał problem z wymienieniem dokładnych wyników. - Sorry, ale zbyt wiele wam o tym nie powiem - ¶miał się podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Na pomoc zawodnikowi Ruchu pospieszył jeden z dziennikarzy, który dopowiedział, że w pierwszym meczu Odra Wodzisław ¦l±ski wygrała 3:0, a w rewanżu przegrała 1:2. - Dokładnie tak to było - u¶miechał się "Malina". - Teraz jest podobnie, gramy pierwszy mecz u siebie i musimy uzyskać jak najlepsz± zaliczkę przed rewanżem. Musimy walczyć o wynik i brameczki, ale przede wszystkim nie możemy ich stracić - zaznacza.
Ľródło: Niebiescy.pl