- Na razie niewiele wiem o Metalurgu, ale nasz trener na pewno bardzo dobrze przygotuje się do tej lekcji i będziemy mieli bardzo szczegółową analizę. Trener Tomek przez cały czas robił to bardzo dobrze. Będziemy wiedzieli, czego się spodziewać - stwierdził doświadczony pomocnik Ruchu Chorzów, Marek Zieńczuk, który po wygranym 4:0 sparingu z Flotą Świnoujście opowiedział o kilku aktualnych kwestiach.
Umiarkowany optymizm
- Nie jest najgorzej, ale mamy jeszcze kilka rzeczy do poprawienia. Zrobiliśmy krok do przodu i na sześć dni przed meczem wygląda to coraz lepiej. Cieszą nas cztery strzelone bramki, ale nie był to przeciwnik z górnej półki i nie ma co popadać w hurraoptymizm. Pierwszy prawdziwy sprawdzian będzie w czwartek i zobaczymy, w jakiej rzeczywiście jesteśmy dyspozycji. Kilka akcji było jednak w piątek naprawdę niezłych i jest to optymistyczny prognostyk przed tymi meczami.
Piłka szybko "chodziła"
- Gra w piłkę rzeczywiście sprawia nam przyjemność. Mocno pomogła nam aura, bo w ostatnich tygodniach mieliśmy same ciepłe dni, w które ciężej się biega. Teraz mieliśmy typowo angielską pogodę, trochę popadało i piłka szybko "chodziła". Wszyscy lubią grać w takich warunkach.
Bez podwójnej gardy
- Rozegramy z Metalurgiem dwa mecze, ale byłoby dobrze, gdybyśmy sobie wypracowali zaliczkę w pierwszym spotkaniu i je wygrali. Nie mamy jeszcze jakiegoś planu taktycznego, ale nie ma co się chować za podwójną gardę, tylko zaatakować i strzelać gole.
Obrona przed kontrami
- Na razie niewiele wiem o Metalurgu, ale nasz trener na pewno bardzo dobrze przygotuje się do tej lekcji i będziemy mieli bardzo szczegółową analizę. Trener Tomek przez cały czas robił to bardzo dobrze. Będziemy wiedzieli, czego się spodziewać. Oczywiście, mamy takie ogólne informacje o przeciwniku, na przykład wiemy, że wyprowadza bardzo dobre kontrataki i trzeba będzie się przed tym zabezpieczyć.
Zmiana pałeczki
- W czwartek trener Waldemar Fornalik wszedł do naszej szatni i powiedział, że pałeczkę przejmuje teraz jego brat Tomasz, który będzie pierwszym trenerem. Życzymy mu przynajmniej takich samych sukcesów, jakie miał trener Waldemar. My zawodnicy postaramy się mu pomóc, żeby praca przebiegała bezproblemowo.
Będą widoczne zmiany
- Obaj trenerzy oczywiście różnią się. Trener Tomek mówił, że nie jest swoim bratem i na pewno będzie widać jakieś zmiany. Trener Waldemar, odchodząc na stanowisko selekcjonera, zapewnił nas, że ciągłość pracy zostanie zachowana. Filozofia pozostaje cały czas taka sama, więc nie ma się czego obawiać.
Zagrają najlepsi
- Czy liczymy na powołania? Prawda jest taka, że trener Waldemar Fornalik jest bardzo uczciwym człowiekiem i nie będzie nikogo faworyzował. Ci, którzy będą w najlepszej formie, na pewno otrzymają powołania do reprezentacji. Nie ma znaczenia, czy zawodnik będzie z Ruchu Chorzów, Wisły Kraków czy z Legii.
źródło: Niebiescy.pl