Wybór Waldemara Fornalika na selekcjonera reprezentacji Polski został pozytywnie oceniony przez piłkarskich ekspertów. - Zaufajmy Waldemarowi Fornalikowi, życzmy mu powodzenia. Jestem przekonany, że wybierze taką koncepcję, która będzie prowadziła do sukcesów - mówi Stefan Majewski. - To pracowity człowiek, który nie zawiódł dotąd w żadnym klubie, w którym dostał szansę - dodaje Mariusz Śrutwa.
Mariusz Śrutwa (były napastnik Ruchu Chorzów):
- Cieszę się i gratuluje Waldkowi, którego znam z boiska i szatni. Podziwiam go, bo w swojej trenerskiej karierze miał już chwile, gdy mógł zwątpić. Chociażby w czasach Widzewa Łódź, gdy podziękowano mu za pracę, gdy wyprowadził drużynę na pozycję lidera pierwszej ligi. Usłyszał wtedy, że nie gwarantuje awansu. To człowiek, który nie narzeka. Nie użala się nad sobą. Tylko robi swoje. To pracowity człowiek, który nie zawiódł dotąd w żadnym klubie, w którym dostał szansę. Waldek nie uzdrowi polskiej piłki. To nie jest zadanie dla jednej osoby. Liczę jednak, że zapoczątkuje zmiany na lepsze. (slask.sport.pl)
Zbigniew Boniek (były piłkarz reprezentacji Polski):
- Życzmy Waldkowi jak najlepiej. To miły, sympatyczny trener, który ma swoje zasady. I bardzo dobrze. Bycie grzecznym i kulturalnym w futbolu nie może być traktowane jako wada. Fornalik ma pracować z piłkarzami, a nie jakimś łobuzami. Ma trenować najlepszych polskich zawodników. To nie jest szkoleniowiec reprezentacji więziennej ani żadnej "parszywej dwunastki". Trener nie musi się dogadywać z piłkarzami, on ma ich przekonać do swojej wizji, koncepcji szkoleniowej. W ostatnich tygodniach na trenerskiej giełdzie pojawiały się różne teorie i kandydatury, każdy miał swoje racje. Z trenerami sprawa jest bardzo prosta. Jeśli wygrywa, jest dobry. W przypadku porażki spada na niego krytyka. (PAP)
Jan Tomaszewski (były bramkarz reprezentacji Polski):
- Jeśli chodzi o prowadzenie klubu w naszej lidze to jest dobrym szkoleniowcem, ale jaki będzie miał autorytet u zawodników pokroju Lewandowskiego, czy Szczęsnego, którzy grają w wielkich klubach? (Onet.pl)
Stefan Majewski (trener kadry młodzieżowej)
- Gdy Antoni Piechniczek obejmował kadrę (zajął z nią trzecie miejsce MŚ 1982 - dop.), też był młodym trenerem, pracującym wcześniej w śląskich klubach. Zaufajmy Waldemarowi Fornalikowi, życzmy mu powodzenia. Jestem przekonany, że wybierze taką koncepcję, która będzie prowadziła do sukcesów. Zalety nowego selekcjonera? Jeżeli ktoś przejmuje reprezentację, ma ten wielki atut, że na pewno wierzy, iż da sobie radę. Jeśli spojrzymy, jak pracuje trener Fornalik, to można być optymistą. Spokój, ogromne zaangażowanie, dobre podejście do zawodników. Oczywiście nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak to będzie wyglądało na poziomie reprezentacji. Jestem jednak pewien, że nowy selekcjoner nie zmieni swojego toku pracy. Wytyczne, które sobie stawia, do tej pory zawsze prowadziły go do sukcesów. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. (sport.pl)
Radosław Gilewicz (był piłkarz reprezentacji Polski):
- Przy zatrudnieniu trenera gwarancji sukcesu nie ma nigdy. Ani wiek, ani wcześniejsze sukcesy jej nie dają. Waldemar Fornalik w ostatnim czasie był w czołówce polskich szkoleniowców. To dobrze, że dostał reprezentacyjną szansę i mam nadzieję, że ją wykorzysta. (Sport.pl)
źródło: Onet.pl / Sport.pl / Slask.sport.pl / PAP / Niebiescy.pl