Marcin Malinowski odstąpił Andrzejowi Niedzielanowi numer 23. - To prawda. Jestem przesądny. Do szatni najchętniej wchodzę jako drugi. Zawsze zaczynam wiązać buty od prawego. Mam też swój ulubiony numer - mówi "Wtorek", który dwa lata temu grał już na Cichej z "23".
To był dla niego świetny czas. Strzelał bramki, pomógł stać się lepszym piłkarzem Arturowi Sobiechowi, a kibice Ruchu widzieli w nim lidera drużyny. Nikt nie ma nic przeciwko, by tym razem było tak samo.
"Malina" zdecydował się grać w najbliższym sezonie z numerem 29.
źródło: Slask.Sport.pl / Niebiescy.pl