W siedzibie chorzowskiego magistratu odbyło się we wtorek - na prośbę kibiców naszego klubu - spotkanie z prezydentem miasta Andrzejem Kotalą. Pomimo wakacyjnej pory na spotkaniu pojawiła się dość liczna grupa kibiców, a poruszane tematy z letnim odpoczynkiem miały mało wspólnego.
Pierwsza kwestia, to sprawa siedziby stowarzyszenia kibiców. Wniosek rejestracyjny został złożony w czerwcu. Rejestracja stowarzyszenia, pozostała zatem już tylko kwestią czasu. Większy problem stanowi siedziba, a właściwie jej brak. Prezydent obiecał przeznaczyć bezpłatnie lokal, który mieści się przy ulicy Powstańców.
Poruszana była też sprawa współpracy z MORiS-em w Chorzowie, która po WDŚ do najlepszych nie należy. Załatwienie prostych rzeczy, czy wyodrębnienie pomieszczenia na kibicowskie flagi okazuje się bardzo trudne. Tej sprawie Prezydent obiecał się przyjrzeć. Nie zabrakło także pytania o zamknięcie stadionu Ruchu podczas meczu z ŁKS-em. Prezydent odwołał się do ustawy i do opinii policji. Ciężko było jednakże przetłumaczyć zebranym osobom, że mecz bez udziału kibiców gości stanowi jakiekolwiek zagrożenie.
Najtrudniejsze kwestie poruszane były na końcu. Zdaniem kibiców brakuje jasnej koncepcji, czy to wizji rozwoju Ruchu w oparciu o stadion. Andrzej Kotala zgodził się, że obecnie klub i miasto mają nieco odrębne zdania. Prezydent będzie dążył do zbudowania stadionu na Cichej wraz z zagospodarowaniem przestrzeni wokół niego. Aby jednak można było taki plan zrealizować, miasto będzie ubiegało się o zakup terenów wokół obecnego obiektu. Sprawujący władzę w mieście nie zgodził się, że od kilku lat stoimy w tym samym miejscu. Do końca sierpnia powinien powstać projekt koncepcyjny. Następnie poszukiwani będą inwestorzy. To, czy znajdą się chętni będzie miało wpływ na to, jaki plan zostanie przyjęty, a także jak rozłoży się finansowanie inwestycji, która na pewno realizowana będzie etapami. Poruszany był też temat powstania muzeum klubowego. Priorytetem jest stadion, do sprawy muzeum być może kiedyś powrócimy.
Według prezydenta realnym czasem zakończenia budowy stadionu i na przykład przylegającej do niego galerii jest rok 2018. Powstanie "nowej Cichej 6" zbiegłoby się z zakończeniem jego drugiej kadencji. Andrzej Kotala zamierza bowiem za dwa lata ponownie ubiegać się o najwyższy urząd w mieście. Rządzący miastem mocno wierzy, że Ruch w Gliwicach zagra tylko kilka spotkań, zaś w październiku powróci na Cichą. Czy tak się stanie? Zobaczymy. Pośrednio będzie to także odpowiedź w kwestii skuteczności prezydenta i tego, czy rok 2018 jest tylko optymistycznym założeniem.
Marco FC Katowice
[email protected]