Prezes Ruchu Chorzów Dariusz Smagorowicz, przewodniczący Rady Nadzorczej Aleksander Kurczyk oraz trener Waldemar Fornalik finałowy mecz Euro 2012 Hiszpania - Włochy zobaczyli na żywo na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. - To bardzo ciekawe doświadczenie dla szkoleniowca, który z jednej strony może podglądać pewne rozwiązania taktyczne, a z drugiej cieszyć się atmosferą tego wspaniałego widowiska - podkreśla Fornalik.
Finał zakończył się wielkim zwycięstwem Hiszpanów, którzy pokonali reprezentację Włoch 4:0. - Świetna gra Hiszpanów sprawiła, że nawet tak dobrze prowadzona drużyna jak Włosi, nie była w stanie nawiązać z nimi rywalizacji. Z drugiej strony trzeba też przyznać podopiecznym trenera Prandelliego, że robili co mogli, aby pokrzyżować Hiszpanom szyki. Gdyby udało im się wykorzystać jedną z sytuacji, którą stworzyli sobie w pierwszej połowie lub gdyby Di Natale strzelił bramkę kontaktową, to spotkanie mogło zupełnie inaczej się ułożyć. Poza tym Włosi mieli pecha, bo od momentu, kiedy Thiago Motta musiał zejść z murawy i jego drużyna grała w dziesiątkę było praktycznie wiadomo, że nie uda się odwrócić losów tego meczu. Przykra konstatacja jest taka, że różnica między piłką na najlepszym światowym poziomie, a polskim futbolem jest spora i czeka nas jeszcze mnóstwo pracy - twierdzi trener Ruchu.
źródło: Ruch Chorzów / Niebiescy.pl