W sezonie 2011/12 "Niebiescy" zdobyli 55 pkt. na 90 możliwych. U siebie nasi piłkarze stracili 15 punktów, zaś na wyjazdach 20. Do tytułu mistrzowskiego zabrakło 2 oczek, czyli jednego zwycięskiego spotkania zamiast remisu. O ile przegrane u siebie mecze ze Śląskiem, Legią oraz Polonią Warszawa kibice przyjęli ze zrozumieniem, o tyle remisy z Podbeskidziem oraz ŁKS-em potraktowali jako wpadki i to dość kosztowne. Za największą z nich zostało uznane spotkanie z Podbeskidziem.
Na mecz z bielszczanami oddanych zostało
44% głosów. "Niebiescy" wygrywali już co prawda 2:0 i wydawało się, że kolejne bramki w drugiej połowie są tylko kwestią czasu. Tymczasem zawodnicy Podbeskidzia zagrozili bramce Ruchu tylko dwukrotnie, ale to wystarczyło aby doprowadzić do remisu. Bramkę samobójczą strzelił kapitan Ruchu Rafał Grodzicki. Jesienią "Niebiescy" wygrali w Bielsku Białej 1:0, u siebie przyzwyczaili chorzowską publikę do wysokich zwycięstw. To wszystko sprawiło, że mecz z Podbeskidziem został uznany największą wpadką w całym sezonie.
Na drugim miejscu z
29% głosów uplasowało się spotkanie z ŁKS-em Łódź. Ten mecz zostanie zapamiętany także ze względu na fakt, że oglądało go tylko 199 dzieci. Dziś możemy gdybać, co by było gdyby piłkarzy niósł w tym dniu głośny doping. Na trzecim miejscu znalazło się spotkanie w finale Pucharu Polski z Legią Warszawa (
18%). W Kielcach nasi zawodnicy wyszli mocno stremowani nie dotrzymując rytmu gry nadanego przez stołecznych piłkarzy. Mecz zakończył się porażką 0:3, ale kibice zapamiętają go także ze względu na fantastyczny doping i atmosferę. Kibice Legii po końcowym gwizdku cieszyli się nie tylko z wygrania pucharu, ale także z mającego nadejść mistrzostwa. To co jednak zrobili "Legioniści" w kolejnych meczach, zasługuje na miano wpadki dekady :)
Naszą sondę prosimy uznać w kategorii zabawy. Jako kibice patrzymy już w przód życząc "Niebieskim" zwycięstw, ambicji, boiskowego szczęścia i żadnych wpadek w zbliżającym się sezonie.
Marco FC Katowice
[email protected]