Brązowy medalista mistrzostw świata w 1982 roku, zdobywca Pucharu Mistrzów w 1985 roku, a obecnie znany piłkarski ekspert jest zaskoczony kandydaturą Waldemara Fornalika na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. Zbigniew Boniek nie stwierdził jednoznacznie, że to zły pomysł, ale też nie poparł szkoleniowca "Niebieskich".
- Znam Waldka, jest on młodym, fajnym trenerem, ale bycie selekcjonerem to zupełnie co innego niż bycie trenerem. Selekcjoner nie trenuje drużyny. Selekcjoner ma możliwość trenowania drużyny, jeżeli pojedzie na wielką imprezę i będzie miał przed nią 15-20 dni do dyspozycji - zaznacza dwukrotny mistrz Polski z Widzewem Łódź.
Boniek, który przez słynnego Pelego został umieszczony na liście najlepszych żyjących piłkarek i piłkarzy - FIFA100, zasugerował, że selekcjoner powinien posiadać szczególne umiejętności: - Trzeba mieć więcej takiego backgroundu, umiejętności stopowania dziennikarzy, rozmowy z nimi, doświadczenia międzynarodowego - wylicza. - Byłaby to randka w ciemno z Waldemarem Fornalikiem. Nie można powiedzieć, czy to dobry czy zły pomysł. Jest dobrym trenerem, ale czy go wybiorą? - zastanawia się Zbigniew Boniek.
źródło: Niebiescy.pl / Radio ZET