Wygląda na to, że kończy się współpraca Ruchu z GKS-em Tychy. "Niebiescy" nie chcą już za darmo wypożyczać swoich piłkarzy, a tyszanie nie mają zamiaru za nich płacić - czytamy w dzisiejszym wydaniu dziennika "Sport".
Wczoraj chorzowianie otrzymali informację z Tychów, że GKS nie wyda na zawodników Ruchu nawet złotówki. - Nie wchodzi w grę kupowanie zawodników, bo taka jest polityka klubu - podkreśla Henryk Drob, prezes spółki Tyski Sport, która finansuje GKS.
W poprzednim sezonie barwy GKS-u reprezentowało aż pięciu "Niebieskich": Mateusz Struski, Bartłomiej Babiarz, Daniel Feruga, Paweł Lesik (Slask.Sport.pl informuje, że jest nim zainteresowany Zawisza Bydgoszcz) i Marcin Sobczak. Za każdego z nich chorzowianie żądali konkretnej sumy pieniędzy, np. za Babiarza 300 tys. zł.
Na razie kluby zostają przy swoich stanowiskach. Ostateczne decyzje mają podobno zapaść, gdy z urlopu wróci Piotr Mandrysz, trener GKS-u.
źródło: Sport / Niebiescy.pl