Po 12 latach Marcin Baszczyński zdecydował się na powrót do Chorzowa - pisze "Przegląd Sportowy". - Marcin chce grać u nas - mówi prezes Ruchu Dariusz Smagorowicz.
Wicemistrzowie Polski już od ponad miesiąca negocjują z obrońcą Polonii Warszawa. Trenerowi Waldemarowi Fornalikowi zależy na sprowadzeniu 34-letniego zawodnika, bo to uniwersalny obrońca. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że doświadczony defensor pozostanie w stolicy, gdzie zarabia miesięcznie 80 tysięcy złotych. W weekend doszło jednak do przełomu w rozmowach działaczy z menedżerem Baszczyńskiego.
Piłkarz złożył już pismo w sprawie rozwiązania kontraktu z Polonią. Prawdopodobnie będzie musiał również zrzec się zaległości, jakie klub ma w stosunku do niego. W Chorzowie zarobi zdecydowanie mniej, ale pozostając w Warszawie nie wiadomo, jaka czekałaby go przyszłość. Wojciechowski wciąż szuka inwestora, który przejmie klub.
Menedżer Baszczyńskiego, Eugeniusz Kamiński, zastrzega, że rozmowy w sprawie tego transferu ciągle trwają. - Nie ma żadnego przełomu. Ta sprawa potrzebuje ciszy i spokoju - mówi w rozmowie ze Slask.Sport.pl.
źródło: Przegląd Sportowy / Niebiescy.pl