- Maciek wiele mi opowiadał o Ruchu, o klubie, także o trenerze Waldemarze Fornaliku. Od niego wiem, że jest to doskonały fachowiec, więc bardzo cieszę się z możliwości współpracy z tym trenerem - mówi nowy nabytek "Niebieskich", Pavel Sultes.
Dla 26-letniego napastnika osoba Waldemara Fornalika miała duże znaczenie przy podejmowaniu decyzji w kwestii związania się z Ruchem. - Poza tym dostałem propozycję z klubu, który jest wicemistrzem Polski, będzie grał w europejskich pucharach, a przede wszystkim gra bardzo ciekawą, widowiskową, ofensywną piłkę. Dla mnie, napastnika, to było bardzo ważne - podkreśla Czech, który swoją pierwszą bramkę w polskiej ekstraklasie zdobył w meczu przeciwko... chorzowianom.
- Doskonale pamiętam to spotkanie. Mecz z Ruchem w Chorzowie jesienią ubiegłego roku, w którym strzeliłem swoją pierwszą bramkę w polskiej ekstraklasie. Sędzia puścił "lekki ofsajd", wpadłem między stoperów Ruchu i w sytuacji sam na sam zdobyłem wtedy jedyną, zwycięską dla nas bramkę - wspomina.
Sultes jest ofensywnie usposobionym piłkarzem i może występować na kilku pozycjach. - Najlepiej czuję się na "dziewiątce", choć w Polonii grywałem też w pomocy. Ale OK. Nie ma problemu. Mogę grać w środku, na bokach, byle do przodu. Tylko nie niżej, bowiem nigdy w życiu nie grywałem w tylnych formacjach - zaznacza nowy piłkarz Ruchu.
źródło: Niebiescy.pl / Ruch Chorzów
fot. Polonia Warszawa