- Mieliśmy dość długie urlopy, myślę że każdy z nas zdążył przez ten czas wypocząć - odpowiedział Piotr Stawarczyk, spotkany przy wejściu na płytę główną stadionu przy Cichej, tuż przed rozpoczęciem pierwszego po przerwie treningu. - Teraz koniec wolnego, czas zacząc szykować się do eliminacji Ligi Europy - dodał obrońca, który właśnie stracił swojego partnera z defensywy.
- Jeszcze nie - odparł Stawarczyk, zagadnięty o to, czy z drużyną pożegnał się jej były już kapitan Rafał Grodzicki. - Myślę, że Rafał jest na urlopie, ale na pewno przyjedzie do nas się pożegnać - stwierdził zdecydowanie. I przyznał, że nie będzie łatwo przyzwyczaić się do gry z innym stoperem u boku. - Stanowiliśmy duet, graliśmy przecież ze sobą ponad 2 lata, niemal bez przerwy. Trudno powiedzieć, jak będzie teraz, ale na pewno nie będzie łatwo się przestawić.
Jak się okazuje, latem - w odróżnieniu od przygotowań zimowych - trener Waldemar Fornalik nie funduje zawodnikom ważenia na początku zajęć. - Raczej nie mamy z tym problemów. Nawet jeżeli komuś zdarzy się trochę zapomnieć, to nic złego się nie dzieje - uśmiechnął się "Stawar". Zawodnik nie wykluczył, że przynajmniej część zespołu wybierze się po treningu na wspólne śledzenie meczów Mistrzostw Europy. - Dopiero się zeszliśmy i nie rozmawialiśmy jeszcze o tym. Ale na pewno każdy z zainteresowaniem ogląda poszczególne spotkania i kto wie, może wybierzemy się gdzieś razem?
źródło: Niebiescy.pl