Rafał Grodzicki, któremu w trakcie rundy wiosennej dwa razy złamano nos, ma przesuniętą przegrodę nosową. Zawodnik nie chce się jednak poddać zabiegowi.
- Jestem już po wizycie u laryngologa. Przegroda nosowa rzeczywiście powinna być ustawiona na nowo. Nie chcę jednak po raz kolejny mieć łamanego nosa. Chodzić z wacikami. Kto tego nie przeżył, ten nie zrozumie, o czym mówię. W grze mi to nie przeszkadza, co zdążyłem już sprawdzić w pięciu spotkaniach, w których występowałem mimo urazu. Wielu zawodników ma tego typu przypadłość, a na ich formie to się nie odbija - mówi kapitan Ruchu.
źródło: Slask.Sport.pl / Niebiescy.pl