- Nie mówiliśmy tego głośno, ale mecz z Lechią Gdańsk mógł być pożegnaniem ze stadionem przy ul. Cichej 6. Ostatnim spotkaniem w historii - mówi prezes Dariusz Smagorowicz.
Działacze "Niebieskich" zaprosili dziś dziennikarzy do chorzowskiej restauracji "Łania" na briefing prasowy. W tym kameralnym miejscu w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku rozmawiano o minionym sezonie, a także o tym, co czeka Ruch w najbliższej przyszłości.
Najbardziej nurtującym tematem jest obecnie kwestia gry na stadionie w Gliwicach. Po awanturze podczas Wielkich Derbów Śląska stwierdzono, że na Cichej konieczny byłby kosztowny remont (mówi się o przynajmniej 4 mln zł), ale przeprowadzenie go nie ma sensu w sytuacji, gdy miasto Chorzów planuje budowę nowego obiektu dla Ruchu. Włodarze klubu błyskawicznie doszli do porozumienia z Piastem i w przyszłym sezonie drużyna trenera Fornalika, który też wziął udział w spotkaniu z dziennikarzami, będzie występować w Gliwicach.
- Ruch jest ambitnym klubem i będzie to dla nas fajne wyzwanie, a zarazem dobre przygotowanie do gry na Stadionie Śląskim. By grać w Gliwicach, na pewno będziemy potrzebowali silniejszej drużyny - zaznacza prezes Smagorowicz. - Byłem na meczach, które były rozgrywane w Sosnowcu czy w Krakowie na Suchych Stawach i wiem, że to nie to samo, co gra na własnym stadionie. Wiem natomiast, że nasi kibice są w stanie stworzyć w Gliwicach naprawdę dobrą atmosferę i to może nam wszystko zrekompensować - twierdzi trener Waldemar Fornalik.
Jak długo chorzowianie będą korzystać z gościnności Piasta? Nie wiadomo. - Nastawiamy się na długie granie poza Cichą - informuje Smagorowicz, który od dawna planuje przenosiny do "Kotła Czarownic". - Zakładaliśmy, że już wiosną 2012 roku będziemy organizować mecze na Stadionie Śląskim. Mieliśmy nawet pod to ułożony terminarz rozgrywek. My byliśmy blisko osiągnięcia celu, ale okazało się, że na stadion trzeba jeszcze długo poczekać - uśmiecha się.
Prezes zdradza, że jest przygotowany na to, że Ruch na swoim obecnym stadionie już nie zagra. - Nie mówiliśmy tego głośno, ale mecz z Lechią Gdańsk mógł być pożegnaniem ze stadionem przy ul. Cichej 6. Ostatnim spotkaniem w historii - mówi. Co ciekawe, jest szansa, że "Niebiescy" rozegrają jeszcze na Cichej spotkania eliminacyjne Ligi Europy. - 20 maja mamy mieć wizytację pod kątem gry w europejskich pucharach. Spróbujemy, ale decyzja nie leży w naszej gestii - informuje Dariusz Smagorowicz.
źródło: Niebiescy.pl