Dyscyplina, tego wymaga od zawodników Duszan Radolsky. - Gdy wchodzę do szatni, zapada cisza - chwalił się gdy pracował w Dyskoboli.
Ostatnia środa była dniem, kiedy Marek Wleciałowski poinformował działaczy i władze klubu, że zamierza rozstać się z Ruchem (oficjalnie ogłosił to w piątek). Natychmiast rozpoczęto poszukiwania następcy. - Po szybkim przeanalizowaniu rynku klub postawił na Duszana Radolskiego. Dlaczego akurat na Słowaka? Bo ten szkoleniowiec odnosił już w Polsce sukcesy - tłumaczy Dorota Prynda, rzecznik prasowy klubu. Radolsky, przymierzany wcześniej do Górnika Zabrze, Śląska Wrocław oraz klubów słowackich i czeskich, zjawił się na Cichej i szybko ustalił warunki kontraktu. Będzie zarabiał znacznie więcej niż Marek Wleciałowski.
Auto w nagrodę
Na finanse i renomę w Polsce nigdy nie narzekał. Zbigniew Drzymała zatrudnił Słowaka, choć Bogusław Kaczmarek doprowadził Dyskobolię do wicemistrzostwa Polski. Do nowego sezonu drużynę przygotował już Duszan Radolsky. Początek miał wyśmienity, gdyż w Pucharze UEFA jego piłkarze wyeliminowali Herthę Berlin i Manchester City. Cała Polska trzymała wówczas kciuki za Dyskobolię, a o małym polskim miasteczku stało się głośno w Europie. - Udzieliłem wielu wywiadów w swojej ojczyźnie - przyznał Radolsky.
Nie tylko wyniki, ale również styl gry zauroczyły Zbigniewa Drzymałę. Doszło do tego, że pokusił się o dodatkową nagrodę. - Otrzymałem nowy samochód służbowy: Forda Mondeo. Metalik w kolorze zielonym, jak jedna z barw klubowych - cieszył się Radolsky.
Przegrał z Polską
Nim przeniósł się do Polski, pracował w uznanych klubach słowackich i czeskich. DAC Dunajską Stredę doprowadził do finału Pucharu Słowacji, co umożliwiło klubowi grę na europejskiej scenie. Budował fundamenty FC Koszyce, MSK Żylina oraz Sigmy Ołomuniec. Gdy wyrobił sobie nazwisko, postanowił zarobić trochę petrodolarów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, aby w listopadzie 1998 roku otrzymać nominację do roli tymczasowego selekcjonera! Reprezentację Słowacji poprowadził w jednym meczu, przeciwko& Polsce (1-3). Dwa lata potem słowacką kadrę U-21 doprowadził do 4 miejsca mistrzostw Europy. Radolsky pokazał klasę również w Slovanie Bratysława, z którym w 2003 roku zajął 3 lokatę w lidze. Wtedy dostał ofertę z Polski, a bez niego Slovan zaliczył dramatyczny regres formy i w pierwszym sezonie bez Duszana spadł do II ligi.
Praca, praca, praca
Silną i naszpikowaną gwiazdami Dyskobolią słowacki trener rządził twardą ręką. Każdy z piłkarzy musiał zdawać sobie sprawę, że nieostrożna wypowiedź może skutkować odesłaniem do głębokich rezerw. - Gdy wchodzę do szatni, zapada cisza. Nie jestem dyktatorem, ale chcę być o wszystkim informowany - mówił swego czasu Radolsky. Metody treningowe nie wszystkim odpowiadały. Narzekano na zbyt duże obciążenie narzucone przez Słowaka. - Pracujemy ciężko, ale tak jest wszędzie. Należy rozmawiać z zawodnikami, ale trenować też trzeba. Cały czas - Duszan Radolsky tymi słowami przedstawił swoją dewizę, która sprawiła, iż drugi sezon w Grodzisku Wielkopolskim zakończył z tytułem wicemistrza.
Dzięki temu Dyskobolia ponownie przystąpiła do Pucharu UEFA. Po odpadnięciu z RC Lens, za Słowaka przyszedł Czech Werner Liczka. - Rozstanie odbyło się w miłej atmosferze - zaznaczał szkoleniowiec, a podobnie wyglądało jego pożegnanie z Duklą Bańska Bystrzyca, gdzie ostatnio pracował. Na starcie ostatniego sezonu wydawało się, że typowy średniak powalczy nawet o mistrzostwo, ale późną jesienią spuścił z tonu i Radolsky podał się do dymisji.
Duszan RADOLSKY (13.11.1950)
Kariera piłkarska: Spartak Trnava, Dukla Tabor, Dukla Bańska Bystrzyca, Dukla Kromeriz, Zelenec.
Kariera trenerska: Sered, Hurbanovo, Senec, DAC Dunajska Streda, 1. FC Koszice, Sigma Ołomuniec (Czechy), Al-Chabaab (Zjednoczone Emiraty Arabskie), Synot Stare Miasto (Czechy), Slovan Bratysława, Groclin Dyskobolia, Dukla Bańska Bystrzyca. Ponadto: selekcjoner pierwszej i młodzieżowej reprezentacji Słowacji.
źródło: Sport
foto: Marcin Miler