Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Zastanawialiśmy się, jak zareaguje Cracovia po tym nieszczęściu, jakie ją spotkało, czyli po degradacji z Ekstraklasy. Sprawdził się ten scenariusz, który przewidywaliśmy. Zagrali bardzo ambitnie i agresywnie, chcąc się pożegnać honorowo ze swoją publicznością. Nam nie grało się łatwo w tej sytuacji. Odległości były bardzo małe i zawodnicy ciągle mieli przeciwników na plecach. Piłkę otwierającą miał Arek Piech, a w drugiej połowie miał kolejną sytuację. Żartowaliśmy z drużyną, że gdyby później nie wykorzystał tego rzutu wolnego, to wracałby dzisiaj pieszo do Chorzowa. Zrehabilitował się, później strzeliliśmy drugą bramkę i to spotkanie przebiegało po naszej myśli. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo ta końcówka w dalszym ciągu zależy od nas. Zwycięstwo w ostatnim meczu daje nam bardzo dobrą pozycję, jeszcze nie wiadomo jaką.
Tomasz Kafarski (trener Cracovii):
- Zdecydowanie zabrakło nam konsekwencji. Sposób gry, jaki przyjęliśmy - zagęszczenie środka pola, odbiór piłki, wyjście do ataku - wyglądał do pewnego momentu bardzo dobrze. Ruch nie był w stanie nam nic zrobić. Był chyba bardzo zaskoczony, że my przyjęliśmy taki sposób gry. Niestety tak jak to miało miejsce na Wiśle, moi piłkarze zbyt pochopnie podejmowali grę faul. Uczulałem, że Ruch jest bardzo dobry w stałych fragmentach gry i takie dwa elementy zadecydowały, że przegraliśmy mecz. Szkoda mi tego pożegnania, bo te oklaski po ambitnej i dobrze zorganizowanej grze zostały niestety zaprzepaszczone. W dwóch decydujących momentach źle się zachowaliśmy i przegraliśmy. Chciałbym podziękować kibicom za doping, za wsparcie do końca i mam nadzieję, że do zobaczenia w następnym sezonie.
źródło: Niebiescy.pl