Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Przy naszej pierwszej bramce było dużo przypadku i tak też wyglądała nasza gra w pierwszych 45 minutach. W drugiej połowie zaczęliśmy lepiej grać. Nie musieliśmy już biegać pod słońce i było nam łatwiej rozgrywać piłkę. Przy pojedynkach główkowych w pierwszej połowie nie widziałem piłki. Grałem w ciemno. Ale nie można na to zrzucać winy, bo ŁKS strzelił nam dwie bramki, a my im w drugiej połowie tylko jedną. Na pewno dzisiaj straciliśmy dwa punkty. Gramy dalej, ale jeżeli Legia Warszawa wygra, to pierwsze miejsce nam ucieknie. (rob)
Piotr Stawarczyk (obrońca Ruchu):
- Pozostaje wielki niedosyt po tym, jak zagraliśmy po strzeleniu pierwszej bramki. Wynik ułożył się rewelacyjnie, a my nie byliśmy w stanie tego wykorzystać. Po strzelonej bramce trochę się zagapiliśmy. Teraz pozostaje nam zrehabilitować się w najbliższych spotkaniach. Mecz toczył się w dziwnej atmosferze. Oczywiście o wiele lepiej jest grać przy pełnych trybunach, ale co zrobić? Taka została nałożona kara. (may, rob)
Łukasz Janoszka (pomocnik Ruchu):
- Po zdobyciu bramki powinniśmy strzelić drugiego gola i wtedy wynik byłby korzystny dla nas. Niestety mecz potoczył się inaczej. ŁKS strzelił jednego, drugiego gola i wyszedł na prowadzenie. Ciężko się grało przy pustych trybunach, ale trzeba przyznać, że dzieci fajnie dopingowały. Cieszymy się, że przynajmniej oni byli na tym meczu. (rob)
Paweł Abbott (napastnik Ruchu):
- Z wyniku jesteśmy niezadowoleni, ale musimy umieć znaleźć plusy. Momentami z naszą grą wcale nie było źle. Do ostatniej tercji boiska szło nam całkiem nieźle, ale brakowało ostatniego podania, większej skuteczności. Zrównaliśmy się punktami z Legią i teraz musimy czekać na jej mecz. Szkoda tylko, że nie wszystko zależy już od nas i musimy skupiać się meczach rywali. (may)
źródło: Niebiescy.pl