Ostatnie trzy mecze tego sezonu piłkarze Ruchu Chorzów rozegrają z zespołami znajdującymi się na dnie ligowej tabeli Czy będzie to dla "Niebieskich" ułatwienie czy utrudnienie w walce o mistrzostwo Polski? Pierwszą odpowiedź poznamy w sobotę.
Przeciwnikiem "Niebieskich" w najbliższym spotkaniu będzie ŁKS Łódź. Piłkarze z Al. Unii na wiosnę przegrali pięć spotkań, cztery zremisowali i zaledwie w jednym odnieśli zwycięstwo. Łodzianie komplet punktów zainkasowali w tym roku w Bielsku-Białej.
Sytuacja ŁKS-u w tabeli T-Mobile Ekstraklasy jest beznadziejna. Drużyna zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i do będącej na bezpiecznej pozycji Lechii Gdańsk traci trzy punkty. - W każdej chwili mogę przyjąć zakład o dużą sumę pieniędzy, że utrzymamy się w lidze. Decydujące rozstrzygnięcia prawdopodobnie zapadną w sobotę - mówi Piotr Świerczewski, menadżer ŁKS-u.
Kibice tego klubu, chcąc "zmobilizować" drużynę do walki o byt w ekstraklasie, wywiesili podczas czwartkowego treningu transparent o treści "Miłe panie macie wybiegać utrzymanie". - Dziwne hasło. Nie wiem, co ma oznaczać i czemu służyć. Można je rozumieć, jakby kibice chcieli zadrwić z piłkarzy. Nie potrafię tego inaczej skomentować – powiedział trener ŁKS-u, Andrzej Pyrdoł.
Jego drużyna przyjedzie w sobotę do Chorzowa niemal w najmocniejszym składzie. Na boisku nie zagra co prawda Marcin Mięciel (przeszedł operację łękotki), ale do gry wraca za to Seweryn Gancarczyk, który ostatnio zmagał się z kontuzją mięśnia dwugłowego.
W Chorzowie sytuacja jest odmienna. Po finale Pucharu Polski posypała się linia defensywy "Niebieskich". Z powodu kontuzji na boisku na pewno nie pojawi się Żeljko Djokić, nie ma również co liczyć na występy Marka Szyndrowskiego i Marcina Malinowskiego. W pierwszym składzie powinniśmy za to zobaczyć Rafała Grodzickiego (złamany nos) oraz Marka Zieńczuka (wybity palec u ręki).
W trakcie meczu zabraknie również tysięcy kibiców, bowiem prezydent Chorzowa nie dał pozwolenia na organizację imprezy masowej w trakcie sobotniej potyczki. Spotkanie będzie mogło zatem obejrzeć zaledwie 199 widzów. Działacze Ruchu Chorzów wpuszczą na trybuny najmłodszych fanów "Niebieskich" - min. podopiecznych z zaprzyjaźnionych z chorzowskim klubem domów dziecka i świetlic środowiskowych.
Spotkanie Ruchu z ŁKS-em rozpocznie się w sobotę o godz. 18:00. Arbitrem meczu będzie Tomasz Musiał z Krakowa. Transmisję z meczu przeprowadzi stacja Canal +. My zapraszamy zaś na naszą relację LIVE.
Przewidywne składy:
Ruch: Pesković – Lewczuk, Grodzicki, Stawarczyk, Burliga – Zieńczuk, Straka, Lisowski, Janoszka – Piech, Jankowski.
ŁKS: Velimirović – Sasin, Łabędzki, Gancarczyk Seweryn, Gercaliu – Łobodziński, Łukasiewicz, Iwański, Bonin, Gancarczyk Marek - Saganowski. |
źródło: Niebiescy.pl