Sezon 2006/2007 dobiegł już końca. Był to bez wątpienia najlepszy rok występów w przekroju ostatnich kilku lat zawodników w niebieskich koszulkach. Jak to wszystko się zaczęło? Zapraszamy do podsumowania "niebieskiego" marszu do ekstraklasy.
Jesienią 2005 roku do Chorzowa wrócił Marek Wleciałowski, tym razem jednak w roli szkoleniowca. Jego asystentem został Tomasz Fornalik. Tamten sezon wydawał się już stracony, zbyt dużo punktów zostało pogubionych. Jednak "Wleciał" pokazał, że z prawie niczego można stworzyć wielką rzecz. Transfery, których dokonał okazały się strzałem w samo sedno! Baran, Mikulenas, Grzyb, Makuch to zawodnicy o dużych możliwościach. Po niemrawym początku rundy wiosennej i kilku kompromitujących porażkach drużyna nareszcie zaczęła grać na właściwym poziomie i tylko głupio stracone punkty odebrały Ruchowi I ligę. Widać było gołym okiem, iż w Chorzowie szykuje się grubsza sprawa…
26 czerwiec 2006 roku. Tego dnia Chorzowem i okolicami gruchnęła wiadomość – Mariusz Śrutwa nie będzie występował w Ruchu Chorzów w nadchodzącym sezonie, trener Wleciałowski nie widzi go w składzie. Nazajutrz napisy wychwalające Śrutwę pojawiły się na stadionie. Szczytem było zniszczenie murawy przy Cichej. Marek Wleciałowski nie bał się jednak podjąć tak kontrowersyjnej decyzji. Kontraktu nie przedłużono również z Krzysztofem Bizacki. "Wleciał" zburzył dwa sztandarowe pomniki…
Kadra zespołu wykrystalizowała się już wiosną. Teraz trzeba było ją tylko uzupełnić. I tak do Ruchu zostali sprowadzeni m.in. Tomasz Sokołowski, Michał Osiński i Grzegorz Misiura. Przeżyjmy ten sezon jeszcze raz…
Kolejka I, 30.07.2006 r.
Górnik Polkowice – Ruch Chorzów 1:1
Bramka – Tomasz Sokołowski.
Remis na inaugurację sezonu. Bramkę w debiucie zalicza ”Sokół”, który niebawem stanie się wraz z nowym kapitanem Wojtkiem Grzybem najbardziej doceniany w oczach kibiców Ruchu. Obydwie drużyny zasłużenie podzieliły się punktami.
Kolejka II, 05.08.2006 r.
Polonia Warszawa – Ruch Chorzów 3:4
Bramki – Przemysław Łudziński dwie, Grażvydas Mikulenas, Tomasz Sokołowski.
Pierwsze zwycięstwo ”Niebieskich” w sezonie. Mecz przypominał istną wymianę ciosów, z której zwycięsko wyszedł Ruch. Dobry występ całej drużyny, jednak po raz kolejny piłkarską profesurą wykazuje się Sokołowski, u którego procentuje ogromne ligowe doświadczenie.
Kolejka III, 11.08.2006 r.
Ruch Chorzów – Odra Opole 1:0
Bramka – Michał Pulkowski.
Mecz w cieniu ogromnej tragedii. Kilka dni wcześniej w wypadku samochodowym młodych wychowanków Ruchu zginął Michał Bąk, a drugi z ciężko rannych zawodników walczył o życie w szpitalu. ”Niebiescy” zagrali dla Michała i Adama, pokonując Odrę po bramce Pulkowskiego strzelonej z dystansu.
Kolejka IV, 19.08.2006 r.
Polonia Bytom – Ruch Chorzów 0:0
Derbowy mecz w Bytomiu zakończony wynikiem 0:0 obserwowało 5.000 widzów, z czego aż 2.000 kibiców było z Chorzowa! Patrząc dziś na tabelę, to remis ten wydaję się być wartościowy. Jednak, kto by wtedy przypuszczał awans Polonii…
I runda Pucharu Polski, 23.08.2006 r.
Chrobry Nowogrodziec – Ruch Chorzów 0:5
Bramki – Tomasz Sokołowski dwie, Piotr Ćwielong, Wojciech Grzyb, Wojciech Myszor.
Pierwszy występ w sezonie Sebastiana Nowaka, który zachował czyste konto. W dodatku z przodu "Niebiescy" zagrali niezwykle skutecznie i zaaplikowali rywalowi aż 5 bramek! Mecz ustawiły dwie bramki ”Sokoła” z początku II połowy.
Kolejka V, 26.08.2006 r.
Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław 3:0
Bramki – Piotr Ćwielong dwie, Grzegorz Bonk.
Kolejne pewne zwycięstwo Ruchu Chorzów! Wysoką formą zaimponował wszystkim Ćwielong, który dwa razy zdołał pokonać bramkarza gości, a miał nawet szansę na hat-tricka. Seria meczów bez porażki wynosi już 15. Cały dochód ze spotkania został przekazany dla rodzin poszkodowanych w wypadku młodych wychowanków Ruchu.
Kolejka VI, 30.08.2006 r.
Zagłębie Sosnowiec – Ruch Chorzów 2:1
Bramka – Piotr Ćwielong.
W obecności około 1.000 kibiców z Chorzowa ”Niebiescy” odnieśli pierwszą porażkę w sezonie. Stało się to niestety na terenie odwiecznego wroga w Sosnowcu. Gości było stać tylko na trafienie Ćwielonga, które na nic się zdało.
Kolejka VII, 02.09.2006 r.
Ruch Chorzów – KSZO Ostrowiec Św. 2:1
Bramki – Piotr Ćwielong dwie.
Ruch odniósł bardzo ważne zwycięstwo nad KSZO 2:1 a autorem obydwu trafień dla ”Niebieskich” był ponownie Ćwielong. Antybohaterami meczu została trójka arbitrów, która za wszelką cenę chciała odebrać zwycięstwo gospodarzom. Po kolejnej błędnej decyzji kilkudziesięciu kibiców z ”dziesiony” przeskakuje za ogrodzenie, za co PZPN ogranicza liczbę widzów w kolejnym meczu u siebie do 3.500.
Kolejka VIII, 08.09.2006 r.
Piast Gliwice – Ruch Chorzów 2:3
Bramki – Wojciech Grzyb dwie, Przemysław Łudziński.
Ruch pokonuje Piasta Gliwice w derbach Górnego Śląska. Bohaterem spotkania zostaje kapitan ”Niebieskich” Wojciech Grzyb, który był autorem dwóch goli oraz asysty. Mecz do ostatniego gwizdka sędziego trzymał kibiców w ogromnym napięciu.
Kolejka IX, 15.09.2006 r.
Ruch Chorzów – Miedź Legnica 1:0
Bramka – Grażvydas Mikulenas.
Mecz ten na żywo zobaczyć mogło tylko 3.500 widzów – to efekt niepoprawnego zachowania podczas spotkania z KSZO. Pomimo tego gospodarze niesieni wspaniałym dopingiem zdołali strzelić przyjezdnym bramkę, a jej autorem został ulubieniec kibiców Mikulenas. Niebieska lokomotywa mknie do przodu!
II runda Pucharu Polski, 19.09.2006 r.
Ruch Chorzów – Polonia Warszawa 6:0
Bramki – Przemysław Łudziński dwie, Grzegorz Misiura dwie, Michał Pulkowski, Tomasz Sokołowski.
Do ostatniej chwili nie było wiadomo czy spotkanie się odbędzie, ponieważ nad Chorzowem i okolicą przechodziła straszliwa ulewa. ”Niebieskim” deszcz jednak nie był straszny i zaaplikowali oni rywalowi aż 6 bramek! Drugi występ „Seby” Nowaka w bramce i znów czyste konto. W kolejnej rundzie Ruch spotka się z krakowską Wisłą…
Kolejka X, 23.09.2006 r.
ŁKS Łomża – Ruch Chorzów 2:3
Bramki – Grzegorz Misiura, Tomasz Sokołowski, Przemysław Łudziński.
Horror z happy endem przy Cichej, gdzie Ruch był… gościem, co spowodowane było brakiem dopuszczonego stadionu w Łomży. Zaczęło się od prowadzenia Ruchu, jednak tuż po przerwie gospodarze zdołali strzelić dwa gole. W końcowym rozrachunku to jednak Ruch cieszył się ze zwycięstwa. Po tym spotkaniu limit zaufania trenera wyczerpał Jarosław Paśnik.
Kolejka XI, 30.09.2006 r.
Ruch Chorzów – Hydrobudowa Bydgoszcz 2:0
Bramki – Tomasz Sokołowski, Przemysław Łudziński.
Lider na kolanach, mecz jesieni dla Ruchu Chorzów! Po kapitalnym spotkaniu w wykonaniu ”Niebieskich” lider II ligi z Bydgoszczy został pokonany przy Cichej 2:0 po bramkach Sokołowskiego, który był najlepszym aktorem tego widowiska, a także Łudzińskiego. Ruch mógł wygrać wyżej, jednak przy stanie 0:0 Klaczka trafił z karnego w słupek.
Kolejka XII, 08.10.2006 r.
Kmita Zabierzów – Ruch Chorzów 1:2
Bramki – Wojciech Grzyb dwie.
Jak trafiać to tylko hurtem – tak zapewne brzmi dewiza Wojciecha Grzyba, który po raz kolejny zapewnił zwycięstwo swojej ukochanej drużynie strzelając dwa gole. Gospodarzy stać było tylko na trafienie w doliczonym czasie gry. Mecz obserwowało około 750 kibiców z Chorzowa. Był to już 7 mecz z rzędu, w którym Ruch zgarnął komplet punktów.
Kolejka XIII, 13.10.2006 r.
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 0:1
Trzynasta kolejka, trzynastego w piątek. Niezwykły zbieg okoliczności okazał się niestety pechowy dla Ruchu, który w przekroju całego spotkania był drużyną zdecydowanie lepszą i przez ani chwilę nie zasłużył na porażkę. Co jednak zrobić, gdy rywal postawi zasieki na całej szerokości boiska i trafi do siatki z jedynej stworzonej przez siebie sytuacji?
Kolejka XIV, 20.10.2006 r.
Ruch Chorzów – Stal Stalowa Wola 2:0
Bramki – Tomasz Sokołowski, Przemysław Łudziński.
Ważne zwycięstwo po porażce sprzed tygodnia z Jagiellonią. Ruch od początku do końca meczu kontrolował przebieg gry, a bramki Sokołowskiego i Łudzińskiego pozwoliły na pokonanie ”Stalówki” 2:0.
Kolejka XV, 28.10.2006 r.
Unia Janikowo – Ruch Chorzów 4:0
Szok i kompromitacja. Ruch przegrywa z beniaminkiem Unią w Janikowie 4:0! Co gorsza w trakcie meczu kontuzji nabawił się Tomek Sokołowski i nie zagra już do końca rundy. Trzeba było o tym szybko zapomnieć…
Kolejka XVI, 03.11.2006 r.
Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk 1:0
Bramka – Grażvydas Mikulenas.
Pierwszy atak zimy w kraju spowodował, iż murawa stadionu został pokryta śniegiem, jednak po raz kolejny kibice pomagali w przygotowaniu boiska do gry. Ruch pokonał Lechię Gdańsk 1:0 i znów potwierdziła się teza, że gdy bramkę strzela ”Miki”, to Ruch wygrywa spotkanie. Na kolejny mecz ”Niebiescy” jadą do Krakowa…
III runda Pucharu Polski, 08.11.2006 r.
Wisła Kraków – Ruch Chorzów 1:2
Bramki – Grzegorz Baran, Przemysław Łudziński.
Sensacja w Krakowie! Drugoligowy jeszcze Ruch ograł wicemistrza Polski i ówczesnego lidera ekstraklasy! Dzieło zniszczenia rozpoczął Baran, dla którego było to debiutanckie trafienie w Ruchu, natomiast na 2:0 podwyższył Łudziński i sensacja stała się faktem. Na nic zdała się bramka autorstwa Brożka, Wisła Kraków za burtą Pucharu Polski!
Kolejka XVII, 19.11.2006 r.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Ruch Chorzów 0:1
Bramka – Przemysław Łudziński.
”Mistrzem jesieni, Ruch Chorzów mistrzem jesieni!” Około 1.500 kibiców Ruchu, którzy wybrali się do Bielska nie miało podstaw do narzekania. Bramka Łudzińskiego zapewniła ”Niebieskim” pierwszą pozycję po rundzie jesiennej, a kibice wraz z piłkarzami długo cieszyli się z sukcesu po końcowym gwizdku sędziego.
Przerwa zimowa była dużo spokojniejsza od letniej. Wiadomo było, że niebieską koszulkę wiosną przywdziewać będzie Krzysztof Nykiel z Radomiaka Radom. To był dopiero początek prawdziwej fali transferów. W międzyczasie z klubem pożegnali się m.in. Paśnik, Balul i Myszor. Powrót na ”stare śmieci” Mamii Jikiji, a także z wypożyczenia Łukasza Janoszki. Pozostałe transfery to sprowadzenie na Cichą Ariela Jakubowskiego Michała Haftkowskiego, Matko Perdijicia i Remigiusza Jezierskiego a także Roberta Mioduszewskiego z Hydrobudowy Bydgoszcz, która zaszokowała całą piłkarską Polskę wycofując się z rozgrywek! Jako powód podano ”atmosferę panującą wokół polskiej piłki.” Po raz drugi Ruch przygotowywał się do rundy wiosennej w słonecznej Grecji.
6. marca kibice poczuli przedsmak tego co czeka ich w rundzie wiosennej. Ponad 2.000 kibiców szczelnie wypełniło halę chorzowskiego MORiS-u, podczas tradycyjnej prezentacji drużyny. Widać było, iż kibice już nie umią doczekać się inauguracji rundy wiosennej, po której miało odbyć się świętowanie awansu…
Kolejka XVIII, 09.03.2007 r.
Ruch Chorzów – Górnik Polkowice 1:0
Bramka – Remigiusz Jezierski.
Najważniejsze są trzy punkty – zgodnie powtarzali zawodnicy i kibice chorzowskiego Ruchu. Bramkę w debiucie strzelił Remigiusz Jezierski. Widać było, iż gra Ruchu jest jeszcze bardzo daleka od tej, którą prezentowali jesienią. Kolejne trzy punkty przybliżają ”Niebieskich” do ekstraklasy.
Ćwierćfinał Pucharu Polski (I mecz), 14.03.2007 r.
Ruch Chorzów – Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 0:1
Konfrontacja z kolejnym pierwszoligowcem tym razem okazała się nieudana. Ruch Chorzów uległ Dyskobolii 0:1 po pięknym strzale z dystansu Piotra Świerczewskiego. W bramce chorzowian zadebiutował Mioduszewski. Rewanż za trzy tygodnie…
Kolejka XIX, 19.03.2007 r.
Ruch Chorzów – Polonia Warszawa 0:2
Tego dnia wszystko było kiepskie. Począwszy od dnia i pory meczu, poprzez pogodę, aż po grę piłkarzy Ruchu. Nie tak kibice ”Niebieskich” wyobrażali sobie to spotkanie, które zostało rozstrzygnięte już po 26. minutach gry pierwszej połowy. Brak jakiegokolwiek pomysłu na grę był wyraźnie widoczny u chorzowian, jednak to wszystko miało nadejść z czasem.
Kolejka XX, 25.03.2007 r.
Odra Opole – Ruch Chorzów 1:0
Czarna seria Ruch trwa nadal. Tym razem katem chorzowian okazał się Felisiak, który w 17. minucie pokonał Nowaka. Gdzie jest ten lider? – pytali zasadnie kibice Ruchu zgromadzeni w Opolu i przed telewizorami. To nie była ta sama drużyna, która jesienią rozpieszczała gra swoich kibiców.
Kolejka XXI, 30.03.2007 r.
Ruch Chorzów – Polonia Bytom 1:0
Bramka: – Grażvydas Mikulenas.
Arcyważne zwycięstwo Ruchu nad wysoko notowaną Polonią Bytom! Drużyna trenera Fornalaka w obecności około 10.000 kibiców Ruchu oraz 600 fanatyków swojego klubu uległa ”Niebieskim” 0:1, a złotego gola zdobył nie kto inny jak Mikulenas! Mecz ten był szczególny dla Piotra Ćwielonga, który rozgrywał setny mecz w barwach Ruchu.
Ćwierćfinał Pucharu Polski (II mecz), 04.04.2007 r.
Dyskobolia Grodzisk Wlkp. – Ruch Chorzów 3:1
Bramka – Grażvydas Mikulenas.
Ruch Chorzów pożegnał się z rozgrywkami o Puchar Polski. Tego dnia upadła także teza, iż gdy strzela Mikulenas to Ruch zawsze wygrywa, ponieważ to on zdobył jedynego gola dla ”Niebieskich”. Jak się później okazało, Ruch przegrał rywalizację ze zdobywcą tego trofeum, tak więc nie było się czego wstydzić. Po tym meczu ze składu wypadł Nowak.
Kolejka XXII, 07.04.2007 r.
Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów 1:0
Wielka sobota nie była wielką dla Ruchu, który po raz kolejny przegrał na boisku dużo niżej notowanego rywala. Tym razem chorzowianie musieli uznać wyższość graczy Śląska, choć z przebiegu gry widać było, iż to Ruch jest drużyną zdecydowanie lepszą pod każdym względem. A już za tydzień na Cichą przyjeżdża Zagłębie…
Kolejka XXIII, 14.04.2007 r.
Ruch Chorzów – Zagłębie Sosnowiec 0:0
Mecz wiosny na Cichej zakończył się podziałem punktów. Ruch dyktował warunki, atakował i był po raz kolejny o klasę lepszy, jednak sosnowiczanie umiejętnie się bronili i wywieźli z Chorzowa satysfakcjonujący ich remis. Kibice Ruchu, którzy przybyli tego dnia na Cichą w sile około 10.000 osób zaprezentowali niezwykle efektowne oprawy oraz głośno wspierali swoich graczy.
Kolejka XXIV, 18.04.2007 r.
KSZO Ostrowiec Św. – Ruch Chorzów 1:2
Bramki – Łukasz Janoszka, Piotr Ćwielong.
Pierwsze wiosenne wyjazdowe zwycięstwo Ruchu! Po niezwykle zaciętym i trzymającym w napięciu spotkaniu, chorzowianie pokonali w Ostrowcu miejscowe KSZO 2:1. Bohaterem Ruchu został duet młodych napastników Janoszka – Ćwielong, który zapewnił ”Niebieskim” zwycięstwo. Potknęły się pozostałe zespoły z czołówki, tak więc Ruch powiększa swoją przewagę!
Kolejka XXV, 22.04.2007 r.
Ruch Chorzów – Piast Gliwice 0:0
Raz jest dobrze, a raz źle. Tym razem było bardzo źle. Piłkarze chcieli, ale po prostu nie szło. Bezbramkowy remis z ligowym średniakiem chwały liderowi nie przyniósł, co gorsza kropla ta przelała czarę goryczy, która przeznaczona jest dla kibiców. No i po raz pierwszy od niepamiętnych czasów ”Niebieskich” pożegnały gwizdy…
Kolejka XXVI, 28.04.2007 r.
Miedź Legnica – Ruch Chorzów 1:3
Bramki – Piotr Ćwielong, Wojciech Grzyb (k), Remigiusz Jezierski.
Wreszcie! To chyba pierwsze w pełni przekonujące zwycięstwo chorzowian w tej rundzie. Zaczęło się tak jak zwykle, czyli od bramki straconej w pierwszych 30. minutach gry. Później na boisku istniał już praktycznie tylko Ruch. Najpierw Ćwielong, potem Grzyb z karnego, a decydujący cios zadał Jezierski, strzelając 3.000 bramkę w historii występów Ruchu Chorzów w rozgrywkach ligowych.
Kolejka XXVII, 04.05.2007 r.
Ruch Chorzów – ŁKS Łomża 1:0
Bramka – Łukasz Janoszka.
Kolejne zwycięstwo, co prawda już nie tak okazałe jak w poprzednim meczu, aczkolwiek liczą się zdobyte trzy oczka. Zwycięstwo Ruchowi zapewnił ”Ecik” strzałem głową z kilku metrów. Ruch mógł wygrać co najmniej różnicą trzech lub czterech bramek, jednak strzały Adamskiego z rzutów wolnych lądowały na spojeniu i słupku bramki gości, a Ćwielong wykazywał się rażącą nieskutecznością.
Kolejka XXVIII, 09.05.2007 r.
Hydrobudowa Bydgoszcz – Ruch Chorzów 0:3(wo)
Kolejka XXIX, 12.05.2007 r.
Ruch Chorzów – Kmita Zabierzów 3:0
Bramki – Piotr Ćwielong dwie, Grażvydas Mikulenas.
Ogromny krok w stronę ekstraklasy został wykonany! Podopieczni trenera Wleciałowskiego pokonali Kmitę Zabierzów 3:0. Nareszcie zaprezentowali kibicom, że potrafią strzelić więcej niż jedną bramkę na własnym stadionie. Bohaterami zostali zdobywca dwóch goli Ćwielong oraz ulubieniec kibiców, który zmienił go na boisku – Mikulenas.
Kolejka XXX, 19.05.2007 r.
Jagiellonia Białystok – Ruch Chorzów 1:0
Awans do ekstraklasy zostaje przełożony, jednak tylko o kilka najbliższych dni. Jagiellonia pokonała osłabiony brakiem pauzujących za kartki Adamskiego i Barana Ruch 1:0. Gospodarze byli zespołem minimalnie lepszym i to oni zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Kolejka XXXI, 23.05.2007 r.
Stal Stalowa Wola – Ruch Chorzów 0:0
Stało się! Ruch Chorzów po czteroletnim pobycie na zapleczu ekstraklasy powraca do I ligi! ”Niebiescy” zremisowali w wyjazdowym spotkaniu ze Stalą 0:0, a właśnie co najmniej jeden zdobyty punkt gwarantował chorzowianom awans. Czas na walkę o mistrzostwo II ligi!
Kolejka XXXII, 26.05.2007 r.
Ruch Chorzów – Unia Janikowo 3:1
Bramki – Przemysław Łudziński, Łukasz Janoszka dwie.
Miała być niespodzianka piłkarzy dla kibiców? Była! Ba, nawet dwie. Pierwszą były włosy piłkarzy zafarbowane na niebiesko-biało, a drugą ”niespodzianką” został gol Warczachowskiego dla Unii w 5. minucie. Po raz kolejny swoim talentem błysnął Janoszka, zdobywca dwóch bramek. Swojego gola dołożył także Łudziński i Ruch pokonał Unię 3:1. Po meczu radości piłkarzy i kibiców nie było końca…
Kolejka XXXIII, 03.06.2007 r.
Lechia Gdańsk – Ruch Chorzów 1:1
Bramka - Bąk (s)
Kolejny ”zwycięski” remis w wykonaniu zawodników Ruchu Chorzów. Punkt zdobyty w zremisowanym 1:1 meczu z gdańską Lechią, w obecności niemalże 1.800 sympatyków Ruchu zapewnił ”Niebieskim” fotel lidera do końca rozgrywek! Przed Ruchem już tylko ostatni mecz z Podbeskidziem i wielka feta!
Kolejka XXIV, 09.06.2007 r.
Ruch Chorzów – Podbeskidzie Bielsko – Biała 4:0
Bramki – Grażvydas Mikulenas, Michał Osiński, Remigiusz Jezierski, Przemysław Łudziński.
Wszystko co dobre, szybko się kończy! Wydaje się, że sezon rozpoczął się kilka dni temu, a jednak to nieprawda. Sezon 2006/2007 został zakończony! ”Niebiescy” by nie popsuć sobie i kibicom atmosfery święta postarali się bardzo mocno, czego efektem były cztery bramki zaaplikowane rywalowi z Bielska-Białej. Do późnych godzin w Chorzowie trwała prawdziwa feta!
Za kilka tygodni rozpocznie się kolejny sezon, tym razem jednak Ruch nie będzie jeździł już do Legnicy, Łomży czy Janikowa. Teraz czekają nas ważniejsze mecze. Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź czy Zabrze… Można rzec – nareszcie! Zbyt długo wegetowaliśmy w drugiej lidze. Jakie są cele na nadchodzący sezon? Mariusz Klimek odważnie mówił o mistrzostwie Polski… Wydaje się jednak, że trzeba zejść na ziemię i mocno po niej stąpać. "Niebieskich" będzie czekała niezwykle ciężka przeprawa przez Ekstraklasę. Jednak to dopiero przyszłość, a ona jest jasna. Przyszłość, to Orange…