- Nikt nie zwariuje przed finałem Pucharu Polski i nie zagra ultraofensywnie. Wiemy doskonale, że ten jeden mecz decyduje o wszystkim. Obie drużyny będą więc grały uważanie, szukając swoich szans - mówi przed wtorkowym spotkaniem z Legią trener Waldemar Fornalik.
W głowie szkoleniowca Ruchu pojawiła się myśl, by w finale Pucharu Polski zagrać jednym napastnikiem. - Dotarło jednak do mnie, że gdyby coś nie poszło po naszej myśli, to większość kibiców powiedziałaby, że Fornalik zwariował wymyślając taktykę, której od dawna nie stosował - wyjaśnia.
- Wiemy wszyscy, ile znaczy dla naszego zespołu Arek. Dbaliśmy jednak o pozostałych napastników, tak by w takiej sytuacji weszli i pomogli. Świadczy o tym ustawienie zespołu w Warszawie. Broniłem się przed zestawieniem Arka Piecha z Andrzejem Niedzielanem, ale w końcu zdecydowałem się na ten manewr, aby Andrzej mógł się przetrzeć przed finałem Pucharu Polski - przyznaje Fornalik.
źródło: Niebiescy.pl / SportSlaski.pl