Ależ mieliśmy tydzień! Od bezbramkowych, chociaż nie pozbawionych emocji derbów, przez czekanie na wieści z posiedzenia Wydziału Dyscypliny, aż po urodzinową wygraną z Czarnymi Koszulami, która to przy porażce Legii spowodowała, że nadal mamy realne szanse na to, aby cieszyć się z dubletu!
Niestety nie wszyscy będą mogli oglądać ostatnie mecze na Cichej, z jakich powodów wszyscy wiemy... Nie będę po raz kolejny komentował nieodpowiedzialnego, kretyńskiego zachowania grupy, no i właśnie tutaj nie wiem jak ich nazwać... Bo to na pewno nie byli kibice... Zbulwersowały mnie jednak niektóre "złote myśli" wypowiadane przez niektórych użytkowników forum. Że niby to Cracovia przekupiła jakieś siły nieczyste. Że przecież wszystko było ok, bo właśnie cała akcja była na plus! Ludzie w jakim świecie Wy żyjecie? O komentarzach na mój temat nie wspomnę, bo już mnie nic nie zdziwi.
Dziękując jednak tym, którzy wypowiadali się pozytywnie, chciałbym zapytać moich adwersarzy (mam nadzieję, że to nie za trudne słowo), co Ty, jeden z drugim zrobiłeś dla Ruchu? Siedziałeś w spikerce za marne grosze, rezygnując w tym czasie z większych pieniędzy w teatrze? NIE! Jeździłeś na mecze wyjazdowe do Szczecina, Grodziska, Wronek, Zabrza, Krakowa wysłuchując "nieprzychylnych" wyrazów na swój temat, nawet w sektorach zajmowanych przez niby elity tych klubów? NIE! Podczas moich wizyt w Orange Sport czy innych stacjach sportowych ZAWSZE prowadzący zaczynają przedstawianie mnie jako człowieka o "niebieskiej krwi". Nawet podczas meczu z Legią zostałem wymieniony przez Mateusza Borka, w towarzystwie Kazimierza Kutza, Jana Miodka, prof. Jerzego Buzka, Wojciecha Kuczoka jako znany kibic Ruchu! Zresztą jestem niezmiernie tym zaszczycony i dumny z tego. A jakoś nikt nie mówił, o kibicu o nicku takim czy takim... A to, że nie bywam na meczach jest spowodowane zazwyczaj pracą, bo nie wiem czy wiesz, ale aktorzy w weekendy najcześciej grają w teatrach... A to, że droga na Cichą wydłużyła mi się kilka lat temu o 300 km, też nie ma znaczenia dla mnie. Jeśli więc sądzisz, że Ty gdybyś dostał szansę poprawy bytu swojego i swojej rodziny, nie przeniósłbyś się do Warszawy, to gratuluję poczucia humoru. Zwłaszcza, że zaczynam dostrzegać, że w Warszawie w tej chwili mieszka tylu rodowitych Ślązaków, ile w co poniektórych miastach na Śląsku. Więc czasami zastanów się najpierw co piszesz... Ja się nie gniewam, bo wiem, że emocje nas dopadły straszne po Derbach...
Szkoda jedynie, że wysoka kara nałożona przez WD PZPN, przypada na ostatnie mecze, w których doping piłkarzom będzie potrzebny na 200 procent. Z drugiej strony jednak wierzę w to, że Trybuna Główna i "Jedynka" zastąpi chociaż w części Klub Kibica. I żeby nie było, mówię tu o Klubie Kibica, a nie o tych, którzy mylą Klub Kibica z klubem chuligana...
Z Niebieskim pozdrowieniem,
Bogdan Kalus