Marek Zieńczuk (pomocnik Ruchu):
- Zostawmy tą kwestię mistrzostwa w spokoju. Rzeczywiście w każdym meczu do końca walczymy o pełną pulę. Dzisiaj było bardzo ciężkie spotkanie. Chociaż wygraliśmy ten mecz, to z przykrością muszę powiedzieć, że sędzia popsuł te widowisko. Ludzie nie chcą oglądać przerywanej co chwilę gry. Tu były minimalne dotknięcia, po których sędzia odgwizdywał faule i w jedną i drugą stronę. Nie mówię, że kogoś faworyzował. Trzeba z tym skończyć, jeżeli chcemy grać gdzieś w Europie. Tam takich sytuacji w ogóle się nie gwiżdże.
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Każdy z nas w ciemno wziąłby cztery punkty w meczach z Górnikiem i Polonią. Nie udało się wygrać w derbach, ale udało się zdobyć trzy punkty w Warszawie i ścigamy Legię. Ten wynik sprawia, że nasze morale podskoczą do góry przed wtorkowym finałem Pucharu Polski. To jest świetna wiadomość, że Ruch dzisiaj wygrał.
Zdecydowanie brakowało nam dzisiaj kibiców, którzy na każdy wyjazd przyjeżdżali w dużej liczbie osób i byli naszym dwunastym zawodnikiem. Wierzę, że będą nas gorąco wspierać, nawet mimo ograniczenia liczby widzów na naszym stadionie.
My piłkarze możemy zadziałać w pewnych organach, żeby nasi kibice mogli pojechać na wyjazdowy mecz z Cracovią, ale na pewno będzie ciężko. Takie jest życie i również na boisku tak bywa, że czasem za jednego cierpi cała drużyna. Tak samo jest z kibicami. Wydaje mi się, że ciężko w tym temacie będzie cokolwiek zrobić.
Adam Kokoszka (obrońca Polonii):
- Trudno na gorąco ocenić pracę sędziego, ale w pierwszej połowie była chyba jedna ręka. Tak się zdarza, że raz skorzysta jedna drużyna, a raz druga. Ciężko powiedzieć, czy arbiter pomagał Ruchowi, ale mógł się w niektórych sytuacjach lepiej zachować.
Dziwią mnie okrzyki kibiców w naszą stronę, tym bardziej, że walczyliśmy do końca, graliśmy w dziesiątkę i jeszcze stwarzaliśmy sobie sytuacje. Każdy może mieć jednak swoje zdanie.
źródło: Niebiescy.pl