Edward Piechulek prokurent firmy medycznej Helimed, która od tego roku wspiera "Niebieskich" zapewnia, że chuligańska burda nie będzie mieć wpływu na dalszą współpracę.
- Byłem zaniepokojony tym, co zobaczyłem. To nie miało nic wspólnego ze sportem. To było wydarzenie jak z kroniki kryminalnej. Grupka nieodpowiedzialnych osób popsuła piłkarskie święto tysiącom osób. Rodzinom, które razem z dziećmi chciały ściskać kciuki za zwycięstwo swojego zespołu. Ruch przeżywa trudne chwile, ale Helimed nie stawia znaku równości pomiędzy chuliganami i klubem. Wydarzenia z niedzieli nie będą mieć wpływu na nasze relacje - zaznacza Piechulek w rozmowie z portalem slask.sport.pl.
źródło: slask.sport.pl