"Niebiescy" już zapomnieli o trudnym boju pucharowym z Wisłą Kraków i zbierają siły przed niedzielnymi derbami. - Gdzieś to zmęczenie powoli zaczyna się już odkładać w nogach, ale mogę zapewnić, że do meczu z Górnikiem przystąpimy w optymalnej formie - mówi Marcin Malinowski.
Pomocnik Ruchu zwraca uwagę na zwyżkującą formę zabrzan. - Łatwo na pewno nie będzie, bo Górnik gra ostatnio bardzo dobrze i przede wszystkim punktuje w lidze - zauważa 36-letni gracz. - Musimy patrzeć przed wszystkim na siebie. Nie będziemy więc czekać na to, na co nam pozwolą inni, tylko będziemy chcieli narzucić rywalom nasz pomysł na grę.
"Malina" wraca też pamięcią do ostatnich derbów rozegranych przy Cichej. - Graliśmy w śnieżnej scenerii, przy gęsto padającym śniegu. Piłka kleiła się do murawy, potem na moment zgasło światło. Nam wszystko wychodziło, "Górnicy" nie mieli nic do powiedzenia, a mnie wyszedł superstrzał. Tak, te derby będą na długo niezapomniane - wspomina zawodnik.
źródło: Ruch Chorzów/Niebiescy.pl